Bez obaw. Nie przejdzie.☺ Czy napisałeś to na podstawie własnych doświadczeń, czy też przypuszczeń? Sama interesuję się takimi możliwościami ze względu na posiadaną piwnicę, w której bywa "wszystko" Rozumiem, że peklowanie prowadzone jest tradycyjnie, czyli w naczyniach, w solance. Mięsa zamknięte szczelnie w workach na pewno nie przejdą żadnymi zapachami i jest obojętne, gdzie leżą, byle nie na świetle i w odpowiedniej temperaturze. Co do batonów długo osadzanych (np. cała noc) to wg mnie na pewno nasiąkną powierzchniowo ziemisto-ziemniaczaną atmosferą takiej piwnicy, złapią przy okazji wszystkie grzybki, jednak wędzenie, a następnie obróbka termiczna unieczynnią, a raczej przykryją tę nutę zapachową jak i biologiczne "wzbogacenie". Mam znajomych rolników, którzy okresowo peklują w piwnicy ale jest to oddzielne, bielone pomieszczenie (ziemniaki i inne warzywa przetrzymują w kopcach). Wszelkie osadzania robione są na strychu, w obecności siana, które dobrze wpływa na trwałość i smak wędlin. Niemniej jest to ciekawe zagadnienie praktyczne, o którym warto porozmawiać.