Wg mnie w chłodni nie można zrobić "osuszania" w rozumieniu procesu technologicznego wyrobu wędlin. Można zrobić tylko ociekanie, czyli pozbyć się nadmiaru wody oddawanej przez wędlinę. Osuszanie w wędzarni jest możliwe pod warunkiem, że nie będzie w niej tłoku i będzie dostateczny przewiew. Wkładając zimną wędlinę do ciepłej wędzarni narażamy ją natychmiast na osadznie się na niej skroplin pary wodnej z powietrza. Poprzednie "osuszenie" w niskiej temperaturze tego nie zmieni. Dla zobrazowania zjawiska zawsze przywołuję efekt zimnych okularów, który rozumie się intuicyjnie. Dlatego bezpieczniej jest doprowadzić wędlinę do temp. pokojowej a następnie kontynuować osuszanie w wędzarni aż do zaniku zjawiska zawilgacania powierzchni parą wodną z powietrza.