Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

EAnna

Moderatorzy
  • Postów

    12 732
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Treść opublikowana przez EAnna

  1. Ja też z nimi grzeszyłam, chociaż jestem hetero No tak... Halusiu, Królowo!
  2. Popatrz też do Akademii DZIADKA. W zasadzie jest to historia pewnego świniobicia i propozycja zagospodarowania wszystkiego. Podana jest również naturalna kolejność poszczególnych czynności. Skoro będziesz przerabiał całą świnkę masz możliwość zrobienia salcesonu, kaszanki i pasztetowej. Przy przerobie półtuszy nie starcza na wszystko mięsa w rozsądnych ilościach. Zawsze wtedy wybieram między salcesonem a krupniokami . Salceson ma przewagę nad krupniokami ponieważ mięsa sie peklują Wcześniej sobie wszystko przemyśl i pracuj wg planu. Wtedy wszystko jest łatwiejsze. Oczywieście, że dasz radę. Każdy następny rozbiór będzie łatwiejszy. Tylko nie rób nic na siłę a raczej sposobem. Przygotuj sporo naczyń aby od razu segregować mięsa zgodnie z ich przeznaczeniem.
  3. Parzyłeś prawidłowo. Skąd ten pomysł, aby baleron parzyć do 75stC? Ten dziwny smak nie ma absolutnie związku z parzeniem. Nikt bez spróbowania nie poda Ci jednoznacznej przyczyny. Sugestie zostały zawarte w postach powyższych. Jeszcze sobie coś przypomniałam. Mięso z maciory ma zmieniony - w stosunku do standardowego - smak. Ale jest to inny smak niż mięsa z knura. Jednak kolor tego mięsa jest też inny. Jest bardziej czerwone.
  4. Jak ją przyprawiłaś? Apetyczna!!!
  5. A czy możesz ujawnić Andrzeju żródło tych sitek? Z góry dziekuję. Dziękuje również wszystkim kolegom za cenne uwagi. Trochę mi się rozjaśniło w temacie; mam nadzieję, że dyskusja przyda się i innym osobom.
  6. Zawsze wącham zakupione mięso. Kiedyś karkówka miała dziwny zapach więc ją oddałam. W kark świni wstrzykiwane są lekarstwa i również ten zapach swego czasu dał mi się wyczuć. Mięso wyrzuciłam. Nie ma co się truć. Najgorszy - jak dla mnie - jest zapach knura. Szczególnie tłuste kawałki "walą" tym zapachem. Ten zapach ma coś wspólnego z sikami kota (samca).
  7. Czy ktoś pracuje na takich sitkach i mógłby ocenić czy warto je kupić? Cena tych sitek jest 3x wyższa niż sitek żelaznych. Z drugiej strony, jeżeli np. nie tępią się tak szybko jak żelazne, to inwestycja po pewnym czasie się zwróci. Każde ostrzenie to ok. 10zł. Nóż w maszynce jest z nierdzewki, jedno sitko - oryginalne również.
  8. Czyli za mocno pachniał dymem, czy też "pachniał" knurem? A może wyczuwałeś zapach apteki?
  9. EAnna

    Co macie dziś na obiad?

    Reklamy już nie ma
  10. EAnna

    Zapal świecę

    Żegnaj Tomku. Nie sposób Cię zapomnieć; Twojej uśmiechniętej, pełnej życzliwości twarzy. Na naszym forum żyją i nadal będą żyły Twoje autorskie przepisy dedykowane dzieciom, przy których wybrzmiewa Twój forowy nick.. Szkoda, że już nigdy się nie spotkamy na żadnym zlocie i nie będziemy czekali z niecierpliwością na następnego, wspaniałego naleśnika. Dlaczego odchodzą tacy jak Ty ludzie, dlaczego tak wcześnie... [*] [*] [*]
  11. EAnna

    Szynka

    Jaki ma piękny kolor: wzorcowy. Również woda po parzeniu daje świadectwo kunsztu wędzarniczego
  12. EAnna

    Sivona Wyroby Własne

    Gdybyś ją upiekł w wędzarni byłaby pięknie wybarwiona ze skontrastowanym szarym oczkiem.
  13. Przeciętnie wychodzi, że jedno oczko rozciąga się na mięsie maksymalnie na około 25mm. Dla serów jest to za dużo. Nacisk naciągniętej siatki powinien być minimalny.
  14. @andrzej k, Chyba ktoś się pod Ciebie podszywa
  15. Prawdopodobnie przeparzasz kiełbasy. Powinieneś parzyć z kontrolnie wbitym termometrem aż do uzyskania w środku max 68 st. C. Lepiej kiełbaski wyciągnąć przy 67st. C. Temperatura podniesie się jeszcze o 1-2 st.C. Otwartym pozostaje pytanie o poprawność wskazań termometru, którym kontrolujesz temp. wody. Jeszcze na jedno chcę Ci zwrócić uwagę. Otóż w trakcie parzenia należy wędliny przekładać w garnku, ponieważ rozkład temperatur jest nieraz spory. Przekłuwać końcówek nie powinieneś. część płynu może się wchłonąć a pozostały stężeje w postaci galaretki.
  16. Jako komputerowa i kalendarzowa weteranka zgadzam się z tą opinią. Zamieniłam jednak myszkę na trackball'a. Zdecydowanie odciąża mięśnie barkowe i kręgosłup.
  17. EAnna

    Przywitanie

    Witamy na forum. Jaka zapowiedź - szok i piękna muzyka dla naszych uszu . Na forum jest wielu uzdolnionych ludzi różnych profesji, którzy zapewne zechcą Ci pomóc. Zazdroszczę Ci odziedziczonego zaplecza a przede wszystkim odziedziczonych tradycji rodzinnych.
  18. To jest znakomita sugestia. Niebawem wypróbuję
  19. W "Krakowskich wyrobach wędliniarskich" podaje się od 3,5g do 4g a nawet 5g/kg. Jednak receptury zrobione są na pieprz biały, który jest słabszy. Z drugiej strony współczesny pieprz pozbawiany jest cząściowo piperyny i bywa beznadziejny. Umiejętnie tłuczony w moździerzu pieprz zawiera różne gradacje. I o to chodzi. Kilka dni temu rozmawiałam z właścicielem pewnej firmy wędliniarskiej z Liszek. Celem rozmowy było ustalenie składu kiełbasy pod nazwą "Kiełbasa wiejska tradycyjna" pod kątem ew. zagrożeń dla chorego neurologicznie dziecka, w dodatku z silną alergią. Poprosiła mnie o to matka dziecka chcąca za wszelką cenę rozszerzyć menu bez ryzyka. Otóż właściciel - znany z imienia i nazwiska - podał, że w tej kiełbasie jest tylko sól, dużo pieprzu i czosnku. Kiełbasa wędzona i pieczona w wędzarni. Oczko słabo zaznaczone, kiełbasa przepyszna, doskonale się zasusza, dobrze się kroi a jest delikatna w konsystencji. Druga wersja o tym samym składzie lecz odmiennej nieco technologii zawiera galaretkę i jest bardzo krucha. Praktycznie do jedzenia z ręki. Nosi nieco inną nazwę. Obie kiełbasy czysto wieprzowe.
  20. Jak już chcesz kupić Hendy czy Royala to kup przynajmniej 5litrową. Osobiście przesiadłam się z chińczyka 2,5l na 7 litrowego Royala. To jest niebo a ziemia. Robię kiełbaski wyłącznie dla rodziny ale najlepiej robić od razu 10kg. Taka uwaga: Royal jest znacznie tańszy od hendiego a chyba taki sam. Trochę inny jest rozmiar najmniejszego lejka. Niemniej w moim egzemplarzu nie działał zawór odpowietrzający. Był za mocno spasowany i wymagał dopolerowania. Gdybym wcześniej nie oglądnęła szczególowo hendiego u Chudziaka, to nie wiem, kiedy bym to odkryła. Zawór wymagał wybicia młotkiem!!! Praca z tego typu nadziewarką to czysta przyjemność.
  21. Dolej do niej butelkę koniaku; zyska na smaku i kolorze. Nie wiem, jak to robisz, ale ja w tym roku przepuściłam owoce z nalewki pigwowcowej przez wyciskarkę wolnoobrotową i to dwa razy. Sporo miazgi jeszcze wyszło i po odstaniu się marmoladki pojawiło sie sporo soku. Co ciekawe, sok miał kiepski kolor ale bardzo bogaty smak. Wg mnie dodanie takich "wydusin" bardzo wzbogaca bukiet smakowy przede wszystkim.
  22. Halinko, wiesz, że ja ciasta nie jadam za wyjątkiem....Twoich wypieków. Piję kawę i patrzę na ten serniczek jak sroka w kość
  23. EAnna

    Przywitanie

    Kiedy już zrobisz te dobre wędliny (w co nie wątpię), zapewne uzyskasz zgodę na zmianę nicku na @forgiven79
  24. Ale jaki luksusowy
  25. A nie salceson? Głowizna to byłaby chyba w galerecie samej ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.