To taka zwykła kiełbasa wiejska wyrabiana ze świeżego mięsa jeszcze nie wystudzonego grubo mielonego fi 12 na samej soli plus pieprz, czosnek, wędzona w gorącym dymie i podpiekana w wędzarni (nie parzona),bardzo dobra w smaku,ma tylko jeden minus hebzia się po spożyciu i nie całuj kobiety 🙂
Na 1kg mięsa tłustego świeżego mielimy fi 12:
14-15g soli
3-4g czosnku
3-4 g pieprzu
na 10kg łyżka stołowa cukru
po wymieszaniu, nadziewamy i od razu na gorący wędzok krótko osuszamy wędzimy krótko i jedziemy do końca temperaturą, aż kiełbaska zacznie miałczeć ,po dotknięciu farsz poczujesz jak się przelewa w dłoni,studzimy wolno na powietrzu,w dolnych zakolach pęta pojawi się galaretka między grubo zmielonym ziarnem farszu.to tyle ważne jest wędzenie,z elektrycznych wędzarni nie będzie efektu ot mamałyga wyjdzie
pozdrawiam
p.s.pieczemy - czytaj hycujemy w wysokiej temperaturze ok 140 'C przy uchylnych drzwiach, bądź otwartym szybrze komina inaczej kiełbasa popęka w komorze i mała uwaga wyciągamy wpierw kije z górnego poziomu,a te z niższego trochę dłużej ciągniemy do wyrównania barwy, można przełożyć poziom wyżej, kije przekładamy najlepiej w rękawicach odpornych na wysoką temperaturę ja mam specjalnie do tego grube spawalnicze skórzane