Marku , w tym wypadku całkiem zgadzam się i popieram Dziadka ...osobie , która nie ma doświadczenia do głowy nie przyjdzie ,że to najpierw się soli, potem płucze i jakieś osuszanie a potem natarcie papryką i pieprzem . Myślę ,że czasem zapominamy ,że czytają to osoby naprawdę nie mający obeznania w tej dziedzinie ( pamiętam jak sama zaczynałam przygodę i z wędlinami i z chlebem to chciałam by wszystko było dopowiedziane nawet w 110% - teraz po zdobyciu niemnożko doświadczenia wiem , że pewne rzeczy są opcjonalne ale dla nowicjusza wszystko jest skomplikowane). Uważam ,że można by zakończyć te dywagacje bo głównie chodzi o dokładne opisanie postępujacych po sobie etapów technologicznych a reszta to już nasze niepotrzebne dywagacje .