Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

chudziak

Moderatorzy
  • Postów

    7 826
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez chudziak

  1. Lepiej było by najpierw zapeklować a potem ewentualnie zwinąć choć i tak obawiam się ,że podczas krojenia w plasterki bedzie się rozpadać - czemu na początek nie zrobisz szynki , poledwicy ( schabu bez kości ) czy baleronu. A co do ilości dni to tylko 4 dni bo jak dzisiaj wieczorem zapeklujesz to w sobotę wieczorem nalezy wyciągnąć do ociekania.
  2. Ja również Wszystkim Naszym Panom dziękuję i po cukiereczku
  3. Tak Petrek może nas niepowodzenie złożyło się kilka błedów ale ja również jak wiele osób na tym forum pekluje ok 10 dni , elementy ok 1-1,5 kg bez nastrzyku, używając ok 04-0,5l solanki na 1 kg mięsa a do zrobienia solanki używam ok85g peklosoli na 1 litr wody i takiego niedopeklowania to jeszcze nie miałam .Myślę ,że musisz ponowić próbę stosując się do rad jakie uzyskałeś a na pewno bedzie dobrze.
  4. Petrek wstaw zdjęcia swoich nieudanych wyrobów bo te z linku to chyba nie Twoje :rolleyes: /viewtopic.php?t=6536&highlight=jaka++wada+wedzonki
  5. Powiedz Żonce , że mięso zepsute wygląda, pachnie nie mówiąc o tym ,że smakuje zupełnie inaczej -chyba muszę też zrobić bo dawno już nie robiłam a takie piękne Ci wyszło pokemon'ku :lol: :thumbsup: :clap:
  6. Harapug czy kontrolowałaś temperaturę bo ja do tej pory smażyłam w za wysokiej temperaturze a teraz cały czas sprawdzałam termometrem by wahała się 165 (+/- 3) st C .Dawniej do takiego "słabo rozgrzanego" :wink: smalcu bym pączka nie wrzuciła.
  7. Moje pierwsze udane ,dzięki oczywiście abratkowi :grin: , pączki . Na pewno to co przedtem robiłam , źle to za wysoka temperatura smalcu no i oczywiście nienajlepszy przepis na ciasto, nie mówiąc o takiej sztuczce jak ugniecenie pączków przed rośnięciem.
  8. Malutka, tylko czemu tam jest napisane "Paczeki" ?
  9. A ja bym Cię zachęcała byś spróbował i z koperkiem http://wedlinydomowe.pl/articles.php?id=1638 :lol: tylko nie z suszonym ma być świeży lub mrożony ewentualnie pomieszany z natką pietruszki też świeżą lub mrożoną
  10. Bardzo ładny chlebek Ci wyszedł :clap: :thumbsup: no może skórka od spodu troszkę za bardzo przypieczona ale mnie też nie zawsze wyjdzie taka jak bym chciała .
  11. neverrain ja nie wykładam foremki papierem tylko smaruję i posypuję mąką żytnią typ 2000 i jak dotąd żadnych minusów tej metody nie zauważyłam .
  12. Sławku nie denerwuj się :grin: - został Ci zaczyn i ja robię tak( myślę ,że bena podobnie). Wieczorem wyciągam ten zaczyn dodaję ok 100gr mąki żytniej i ok 200ml wody lub własnego żurku i zostawiam na noc . A rano dodaję mąki żytniej i pszennej w ilości potrzebnej na chleb , wyrabiam ciasto , troszkę czekam przemieszam raz jeszcze, odbiorę 100g ciasta jako zaczyn na następny chleb, dodam ziarna i do foremki .Nasze Babcie nie bawiły się w dokarmianie zaczynu tylko własnie zostawiały w dzieży resztę ciasta z poprzedniej produkcji a jak im się popsuł to szły do sąsiadki :pożyczyć' . Ja zamieściłam małą fotorelację z mego procesu http://www.wedlinydomowe.pl/forum/viewtopic.php?t=6389&postdays=0&postorder=asc&highlight=chleb&star a i tu sobie poczytaj http://www.wedlinydomowe.pl/forum/viewtopic.php?t=6811&postdays=0&postorder=asc&start=0 .A najważniejsze Sławku zacznij piec a potem z każdym kolejnym chlebem bedzie coraz prościej :lol:
  13. A psina szuka czy przypadkiem nie zostawiłeś dla niej jakiegoś batonu kiełbaski :wink: :lol:
  14. lipsiu rzuciłam okiem na przepisy z Twego linku i niestety stwierdzam ,że opisy typu łyżeczka czy pół łyżki są bardzo niekonkretne bo łyżeczka łyżeczce nie równa (zresztą niejednokrotnie była dyskusja na ten temat na naszym forum) Jeśli rzeczywiście robisz te wyroby to zmierz ile to jest i podaj w gramach ponadto w większości wypadków używamy peklosoli zamiast saletry - a Ty czego używasz? W Twoim przepisie np kiełbasy krakowskiej nie ma wzmianki ani o osadzaniu ani o osuszaniu no i i czas wędzenia jakiś taki przykrótki. Pozdrawiam i czekamy na jakąś fotorelację z własnej produkcji.
  15. W profilu podałaś -Częstochowa :rolleyes: A wracając do sedna to z poprzedniego chleba zostawiam ok 100g ciasta i w całości go używam do następnego.Jeśli chodzi o stosowanie różnych mąk to oczywiście możesz ale należy pamietać , że im "wyższy "typ" mąki tym ciasto cięższe i dłużej wyrasta a przy typowym razowcu ,żytnim robię więcej zaczynu w stosunku do użytej potem mąki. Co do przykrywania to ja zwykle spryskuję ciasto i przykrywam torebką foliową tzw zrywką i co pewien czas sprawdzam czy nie spryskać jeszcze,.Jeśli chodzi o czas wyrastania to też to jest różnie ale zwykle kilka godzin-trzeba po prostu kontrolować. Poczytaj wątek beny o Jej chlebkach http://www.wedlinydomowe.pl/forum/viewtopic.php?t=5083&highlight=chleb i jeszcze ten http://www.wedlinydomowe.pl/forum/viewtopic.php?t=6811&highlight=chleb może lektura tych postów coś Ci jeszcze wyjaśni no i oczywiście trzeba piec i się nie zrażać a na pewno wypracujesz sobie swoją metodę :grin:
  16. Moja foremka w której piekę zwykle chleb przedstawiony na zdjęciach powyżej to 30cm (długość) na 11cm (szerokość) na 6cm ( wysokość). Używam zwykle w sumie ok 600gmąki i robię tak jak napisałam w pierwszym poście tego wątku ( trochę inaczej robię razowy,żytni bo w przypadku chleba w 100%z mąki razowej korzystam z tzw metody trójfazowej) . Zaczynu ( czyli surowe ciasto z poprzedniego chleba) nie dokarmiam w trakcie przechowywania w lodówce. Neverrain wstaw zdjęcia swego chlebka ( a tak na marginesie witam sąsiadkę :lol: )
  17. Kilka postów temu abratek już tłumaczył
  18. Witaj skinerno1 i poczytaj tutaj http://www.wedlinydomowe.pl/forum/viewtopic.php?t=1830&highlight=krew+suszona
  19. chudziak

    Tatar z jelenia

    Było, było :grin:
  20. albo wziąłeś za dużo zaczynu(zakwasu) w stosunku do mąki. Na zdjęciu przekrój chleba wygląda bardzo dobrze.
  21. chudziak

    Tatar z jelenia

    A jak oceniasz smakowo tego tatara bo niedawno robiliśmy z polędwicy sarniej i muszę przyznać ,że jednak wolę wołowego tatara ale to może kwestia przyzwyczajenia.
  22. chudziak

    Galarciki

    spec202 a czy jakoś "zabezpieczasz " te w słoikach by mogły postać dłużej .
  23. jpionka niepotrzebnie się tak uniosłeś bo nie było moim zamiarem ( ani Dziadka mniemam) krytykowanie Twego wyroby ( nota bene słoninka podoba mi się bardzo ) tylko to o czym napisał Siara że chodzi bo początkujący naprawdę mają problemy typu " jak to jest zrobione" i często nie potrafią w natłoku informacji znaleźć odpowiedzi.
  24. Ja bym raczej powiedziała -wydłub farsz ,który wyszedł, spróbuj w tym miejscu założyc trochę pęcherz,delikatnie zaszyć i zasmarować smalcem jak radzi Darino.
  25. Marku , w tym wypadku całkiem zgadzam się i popieram Dziadka ...osobie , która nie ma doświadczenia do głowy nie przyjdzie ,że to najpierw się soli, potem płucze i jakieś osuszanie a potem natarcie papryką i pieprzem . Myślę ,że czasem zapominamy ,że czytają to osoby naprawdę nie mający obeznania w tej dziedzinie ( pamiętam jak sama zaczynałam przygodę i z wędlinami i z chlebem to chciałam by wszystko było dopowiedziane nawet w 110% - teraz po zdobyciu niemnożko doświadczenia wiem , że pewne rzeczy są opcjonalne ale dla nowicjusza wszystko jest skomplikowane). Uważam ,że można by zakończyć te dywagacje bo głównie chodzi o dokładne opisanie postępujacych po sobie etapów technologicznych a reszta to już nasze niepotrzebne dywagacje .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.