Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

chudziak

Moderatorzy
  • Postów

    7 826
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez chudziak

  1. Zenonie ,nie wiem po co masz dodawać 700g podczas przechowywanie w lodówce.J ak przychodzi dzień robienia chleba (zresztą opisałam to kilka postów wyżej :rolleyes: ) wyciągam wieczorem zaczyn z lodówki (te powiedźmy 100g ) dodaje mąkę i wodę lub żurek i do ciepłego miejsca i następnego dnia rano kontynuuję "robienie "chleba :lol:
  2. Zenonie , ja piekę chleb stosunkowo długo i zostawiając zaczyn z poprzedniego wypieku trzymam go w lodówce i wcale nie dokarmiam i jak dotąd nie zdarzyły mi się tego rodzaju kłopoty o których piszesz .
  3. Tylko ,żebyś nie przespał godziny W :wink: :lol:
  4. alehar wygodniej kroi się chleb prostokątny i te formy owszem ładne ale cenę mają porażającą. Ja piekę w normalnej metalowej formie, ,wysmarowanej olejem a następnie wysypanej mąką żytnia z otrębami i nie narzekam.
  5. Pokemonie zaznacz tekst do cytowania i najedź na drugi od lewej prostokąt , wyświetli Ci się "cytuj selektywnie" , kliknij i już gotowe :lol:
  6. chudziak

    Bla, bla, bla

    To kolor farby niech wybierze Córka. No i jeszcze kup trochę taśmy papierowej ,żeby to i owo pozaklejać :lol:
  7. chudziak

    Przywitanie

    Witaj Piotrze Londyn'ie :lol: w zadymiarskim świecie . Może spróbuj zanim uwędzisz te 25 kg jakąś mniejszą testowo-doświadczalną ilość :grin:
  8. Andrzejom- wszelakiego dobra !!!!!!!!!!!!!!!!!!
  9. Szkraba też możesz zabrać ,zważywszy ,że w sierpniu będzie miał już co najmniej z półtora roku :lol:- choć wygodniej było by Go komuś podrzucić na ten czas :grin:
  10. Pokemon15 ile ludzi tyle rad :lol: . Ja wiąże (tzn k'gwoli ścisłości wiąże Mój Ślubny ) wędzonki wieczorem od razu po wyciągnięciu z peklowania i ociekają przez noc w piwniczce ,gdzie jest temperatura ok 9-10 st C .Wędzimy głównie olchą ale klon też będzie dobry ,jeśli chodzi o wiśnie to o ile nie widzisz śladu "gumy " na korze to też jest OK, jeśli widać to trzeba by ją okorować .
  11. Halusiu tak ja pisałam ja drożdzy nie używam .Na początek by się nie zniechęcić zrób tak jak pisze PePe 50% mąki pszennej ( a może nawet ciut więcej) i 50 % mąki żytniej bo im więcej proporcjonalnie damy mąk razowych z pełnego przemiału czy żytniej w stosunku do pszennej tym wolniej i ciężej chleb będzie rósł .Poza tym jak kilka razy upieczesz i zostawisz sobie za każdym razem trochę ciasta z poprzedniego chleba to ten zaczyn też lepiej pracuje niż taki "świeży "- przynajmniej takie są moje doświadczenia .
  12. A to początek produkcji chleba na zaczynie bez użycia drożdży bo właśnie wczoraj wieczorem zaczęłam więc może uda mi się choć pokrótce pokazać na zdjęciach fotorelację z tego jak ja to robię. W misce jest zaczyn z poprzedniego pieczenia ok 100g do ,którego dodałam ok 100g mąki żytniej typ 650 + 200ml wody (zwykle dodaję 200ml żurku ale właśnie wczoraj zużyłam do zalewajki i dziś nastawiłam nowy dodając łyżkę starego) Tak wygląda zaczyn po wymieszaniu w/w składników .Teraz idzie spać do ciepłego miejsca . Tak wyglądał zaczyn po pracowitej dla siebie nocy, widać , po dużej ilości pęcherzyków ,że zaczyn "pracuje". A tutaj przygotowana w misce po prawej mieszanina mąk na dzisiejszy dalszy ciąg robienia chleba ( tym razem to ok 200g żytniej typ650+ ok 40g mąki pszennej typ 1850 tzw graham oraz tyleż samo mąki gryczanej + ok 250g mąki pszennej typ 750 tzw chlebowej ) oraz po lewej mąka żytnia typ 2000pełnoziarnista do której dodam ok700ml wody ,oraz łyżkę "starego"żurku i za 4-5 dni bedzie gotowy żurek wtedy przeleję go do słoika i włożę do lodówki do wykorzystania do robienia zup typu żurek lub zalewajka czy biały barszcz i do rozrobienia zaczynu na chleb też . Na tym etapie przy jednym bochenku chleba wspomagam się automatem do pieczenia chleba tzn daję do miski ( foremki ) automatu pracujący zaczyn + mąki ,które odważyłam wczoraj + 2 łyżeczki soli oraz łyżkę miodu i ok 300ml wody. Nastawiam program na mieszanie ciasta ( u mnie nr 9 trwający 14 min) i kontroluję czy nie trzeba dolać odrobinę wody . Po wymieszaniu ,wyłączam machinę i zostawiam ciasto by trochę urosło a w tym czasie prażę ziarna . Dzisiaj to były pestki słonecznika ,dyni oraz siemię lniane razem ok 200g czasem dodaję też soje ale ona musi być wcześniej zamoczona i ugotowana. Po około 2 godz. mieszam ciasto z ziarnami odbierając uprzednio trochę ciasta na następny chleb ( to jest to co w słoiczku) Teraz wkładam ciasto do blaszki i czekam aż urośnie ,robię mu przykrywkę z torby foliowej lub spryskuję wodą żeby nie wyschło po wierzchu. Gdy urośnie posypuję po wierzchu czarnuszką lub sezamem i wkładam do gorącego ok 210 st C piekarnika i po około godziny mam chleb wyglądający tak i zachowujący swoje właściwości co najmniej przez kilka dni . http://images50.fotosik.pl/423/0df2f193b57483d0med.jpg
  13. Tu masz normy zużycia różnych osłonek http://wedlinydomowe.pl/articles.php?id=1349 ,weź poprawkę na swoje umiejętności. Gratuluję odwagi porwania się od razu na przerób całej półtuszy bo asortyment wyrobów jest bogaty . A co do trwałości jelit naturalnych to zasolone i w lodówce mogą przebywać dłuuuugo - skorzystaj z opcji szukaj i na pewno znajdziesz odpowiedź na wiele pytań.
  14. Ja kupuję orkiszową mąkę w Auchan i wydaje mi się ,że ostatnio płaciłam troszkę mniej ale nie jestem pewna bo ja dodaje do chleba jednorazowo ok 100 g tej mąki więc na trochę mi wystarcza :lol:
  15. Zacytowałeś arkadiuszu fragment co prawda nie wiem czyjego przepisu i z tego cytatu w końcu nie wiadomo czy preferujesz 20g/kg a może 25g /kg :rolleyes: bo biorąc o te 5g więcej powodujesz wzrost ilości soli o 25% :???:
  16. Ja się z Tobą nie zgodzę , uważam ,że 25 g peklosoli na kg mięsa w przypadku wyrobów parzonych w osłonkach to zdecydowanie słonizna i zaznaczam ,że nie jestem "małosolna" . Smak można wzbogacić czosnkiem,który uwielbiam, czy papryką czasem dodaję też trochę mielonego kminku.
  17. BlackOnion dzięki ale ubojnie mam bliżej jakieś 40 km ( a nie 140 km ). Natomiast ja mam na myśli świnię z hodowli gospodarczej czyli teoretycznie powinna być lepsza .
  18. Niestety u mnie wcale nie jest tania wynika to chyba z małej ilości gospodarstw ,które hodują świnie. Rozmawiałam w okolicy z dwoma rolnikami , każdy z nich cenił po 10zł/kg półtuszy :sad:
  19. Wypłukać i zrobić taką samą - 7% to dosyć "lekka" solanka . Ja tam, daję kranówkę ale mam własną.
  20. Jeśli dziwnie czuć to zmień solankę.
  21. chudziak

    Wyroby Pis67 & Co.

    Słabizną, przynajmniej w moim regionie, określa się okolice podbrzusza- to takie wklęśniecie na tym rysunku na granicy 7 z 1 .
  22. chudziak

    Bla, bla, bla

    Wynika ,że ta osoba "chomikuje" na całego bo Henio znalazł też o wędzarni kol leganet /viewtopic.php?p=160709#160709 .
  23. chudziak

    Kawa

    Ja nie piję ale mój Witek nadrabia . Pija najczęściej mieloną (rzadziej kupuje w ziarnach ) i zalewaną wrzątkiem bez mleka ( chyba ,że goście sobie zażyczą z ekspresu ciśnieniowego :lol: ) i dzień też zaczyna kawą na czczo.
  24. chudziak

    Wyroby Pis67 & Co.

    Boleń :rolleyes:
  25. Temperatura za wysoka ,nie powinna przekraczać 6 st bo grozi to zepsuciem się mięsa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.