Od pomyślności pajęcznika wiele zależy, to taki przednówek kiełbasofilski jakoby...wszak winnik tuż tuż, w szroniastych wąsach, u progu przetartego stanie zgarbion... Generalnie jestem kontent, brakuje mi trochę białego szaleństwa, nie mam nowych krążynek, wkypb to letki Obiecywałem sobie od łudzikwiatu.... lecz niestety stolec. Jeszcze spróbuję zawalczyć, wiadomo bezspinkowo... Próżniaczyć, nie próżniaczyłem.... Ciągłe prace w winniczce, wciąż trwają.... w spiżarynku jęczące półasie, może by jeszcze i chciały... Obgóry, grzybole wielokoncepcyjne, soki, dżemy, takietam..... Jeszcze papryczki konserwnietej by się zdało dosposobić i luzio mózio.... Zbiegły zapiątek pod hasłem PoPaSosss, radośnie trwa... Bazową papę, ryzykownie podostrzyłem- w punkt mi trafiło Cząstkę resztkową zaczostkowałem, sprytnie na maśle zabrązowiając... Opieszale czyniąc powinności zdecydowałem się na pasteryzację, nieczęsto mi się to zdarza.... Z nowości... choć to słowo celujące słabo... kolejne eksponaty ku serdolniczej kolekcyjki, historię mają choć stan świetny Podbiją klimacior alkowstreczek.... To se winiawki polejokwać się przejdę Pozdro SiBaki...