No właśnie widać, że nie rozumiesz. Boczek i część podgardla to mięso klasy II reszta z podgardla to tłuszcz drobny twardy. Żadnego z powyższych nie mieli się na drobnym sitku, chyba że robisz parówki. Widzę u Ciebie "klasyfikację wybiórczą". Skoro masz mięso klasy I, to gdzie II i III? O wołowinie nie wspominając. Chcesz robić dobre i powtarzalne kiełbasy, naucz się klasyfikacji: https://wedlinydomowe.pl/mieso/wieprzowina/1081-klasyfikacja-miesa-na-podstawie-rozbioru-lopatki-wieprzowej https://kucharzniewspolczesny.blogspot.com/2018/01/klasyfikacja-miesa-informacje-podstawowe.html /topic/10528-receptury/ /forum/132-bran%C5%BCowe-receptury-masarskie/ I oryginalna receptura na białą surową z PW 16 Zanim nauczyłem się klasyfikować mięso, kupowałem gotowe. Można kupić również szynkę KL I (powiedzmy do małej obróbki), policzki lub goleń wołową lub ewentualnie golonkę wp. na III (klej) Z resztą nadal jak widać korzystam z tych mięs. Z dostępnych w Makro, Sokołów ma najlepszą "dwójkę". Są tam skrawki z szynki, łopatki, karkówki, czasami z podgardla ( są producenci, którzy dają głównie z podgardla) Co do przechowywania. To że dałeś trochę peklosoli, nie znaczy wcale, że kiełbasa wytrzyma do Świąt niemrożona. A jeśli mrozisz to lepiej surową, z samą solą i później na świeżo parzysz. Pytaj zawsze przed robotą.