Wiecie, gdy tak czytam to wszystko (wiem że się powtarzam) to dalej się czuję jak króliczek doświadczalny Dlaczego odnoszę wrażenie że to jest tak jakbyśmy sprawdzali ile razy można bezpiecznie przejechać po flaszce autem? Kolega tak jeździ, tata tak jeździ no to może i ja spróbuję. Raz, drugi, trzeci i... mogę tak jeździć do późnej starości lub za tydzień mój, rodziny czy nieznajomego nekrolog. I kogo obwiniać? ZLeP rozpoczyna temat i już w pierwszym poście wtopa, a to soli mięso, a to 8"C. I co będzie gdy ktoś pójdzie w Twoje ślady, kto nie pomyśli a tylko zaufa Tobie i w ciemno zasoli mięso? Raz się uda, dwa, trzy... a później? ( co gorsza zacznie dalej rozpowiadać żeby sól sypać) Czym różni się peklowanie w starej beczce od worków? Nie wiem, może niczym, może jest wygodniejsze, a może nawet bezpieczniejsze jednak to nadal jest nowy "twór". Tak, macie Wszyscy rację trzeba próbować, rozwijać się, iść do przodu - ale róbcie to ostrożnie i nie piszcie "pewniaków". Jakiś czas temu margaryna była super bo łatwo się ją rozsmarowuje, bo jest wygodna, bo to czy tamto. Masło było be, smalec to żywa bomba ( niczym botulina ) A teraz co? Masło przeżywa renesans? Schabowy na smalcu najlepszy? Zastanówmy się jak trafiliśmy tu do WD? Ja akurat dlatego że szukałem starych tradycyjnych wyrobów. Nie szukałem nowinek. Są fajne, ułatwiają życie,- ale jak większość nowinek brakuje im fundamentu opartego na czasie. Brawa dla odważnych ale pamiętajcie że czyta to także mniej doświadczone grono czytelników - takich jak np. ja.