Golonka po wietnamsku wyjęta kość ugotowana z przyprawami i zamarynowana 3 dni i tak wygląda do testów zrobiłem : 2 golonki tylne, (każda osobno) wyjęta kość jak na foto- popieprzona pieprzem grubo mielonym zawinięta i ciasno zasznurowana do gotowania na 4 litry wody (tyle mi przykryło w garnku) dałem 150 ml ciemnego sosu sojowego, 80 gram cukru trzcinowego, 150 ml -octu ryżowego , 3 gwiazdki anyżu, 1 długa (ok 17cm) kora cynamonu, 2 łyżeczki pieprzu seczuańskiego ( nie ważyłem -1 czubata i 1 płaska), 1 czubata łyżeczka pieprzu czarnego zwykłego 1 czubata łyżeczka ziaren kolendry , 1 duża główka czosnku (przekroiłem w poprzek z łupinami), 2 spore cebule (też przekroiłem na pół) nie wiem czemu obrałem. 1 kawałek imbiru ok 7-8 cm rozkroiłem na 4 części i do gara. 1 miarka soli 17 gr gotowałem rosołowo 99 min i leżały jeszcze w gorącej wodzie z 10 min Po ostudzeniu włożyłem do lekkiej solanki czy tez można ją zwać marynaty? Do pojemnika wiaderka plastikowego 5 litrów włożyłem golonki zalewa : 2,5 litra wody ( tak by pokryło golonki), 3 czubate łyżki soli kamiennej 2 czubate łyżki cukru trzcinowego 100 ml octu ryżowego i na 3 dni do lodówki wyjęta , osuszona w papierze kuchennym i na kratce z godzinę i krajalnica