Wobec niepokojącego komponentu zapachowego wędlin dojrzewających degustowanych na zlocie, Arkadiusz podjął próbę ustalenia jego źródła. Najbardziej podejrzana była pleśń, która występowała bezpośrednio na wyrobie. Ponieważ dysponował karkówką w osłonce naturalnej, przysłał mi próbki do degustacji. Drugim wyrobem była polędwica, której nie degustowaliśmy na zlocie. Oba wyroby mają dobry aromat, nie zawierają kwestionowanego komponentu "starzyzny". Niemniej sugeruję poprawę jakości wymienianego w dojrzewalni powietrza ze względu na pewną wspólną obu produktom nutę, której nie zauważyłam w wyrobach innych forowiczów. (Na zlocie były wędliny @wisnihell, dysponuję jeszcze kawałkiem karkówki @Stefan S - tę ostatnią porównałam bezpośrednio.) Inne uwagi: krojenie profesjonalnekolory mięsa i tłuszczu prawidłowenieco nadmierne przesuszenie (poza organoleptyczne optimum) ale dopuszczalneplasterki zwarte, mięso optymalnie dojrzałe, również fragmenty tłuszczowo-kolagenowe.oba wyroby lekko przesolone, można jeść wyłącznie z chlebem. Przesolenie wyraźniejsze w polędwicyWyroby smaczne, o charakterze profesjonalnym, mimo powyższych uwag Wracając do wietrzenia dojrzewalni, wymiana powietrza powinna się odbywać na powietrze jak najlepszej jakości. Wentylacja komory to nie tylko mieszanie powietrza ale przede wszystkim jej wietrzenie. Wędliny dojrzewające zawierają żywe enzymy i żywe mikroorganizmy powierzchniowe. Jakość biologiczna powietrza wpuszczanego do komory nie jest bez znaczenia dla bukietu zapachowego przyszłej wędliny. Najlepsze, tradycyjne włoskie dojrzewalnie culatello wietrzą hale na przestrzał 2x dziennie (o ile mnie pamięć nie myli) korzystając ze świeżego, górskiego powietrza.