Jeszcze Wam trochę ponudzę z dzikiem. Ostatnim wyrobem podrobowym była kiszka pasztetowa smarowna. Mięsa w całości z dzika łącznie z podrobami, 20% dziczej wątroby, trochę tłuszczu dziczego uzupełnionego wieprzowym podgardlem. 5% całej masy stanowi słonina pokrojona w kostki i spreparowana. Widać ją na przekroju. Ponieważ nie znalazłam w domu jelit wp. środkowych, użyłam resztek znalezionych w wyniku remanentu. Osłonki białkowe w dwóch rozmiarach oraz jelito wołowe wiankowe. Pasztetówki się parzą: Część została podwędzona, tak wyglądały po wędzeniu: Przekroje: Dodam, że ze względu na temperatury wędziłam na zimno cała noc. Nawet lubię takie akcje zwłaszcza, jak jestem sama w domu