Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?
-
Postów
12 730 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
53
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez EAnna
-
U mnie też taki, a w zasadzie większy komplecik był swego czasu wypiłowywany. Zrobił to migiem A.: musiałam jednak stać obok i podziwiać, jak mu dobrze idzie Na dwójce mielę bezstresowo sparzony mak.
-
Z tą głębokością przemarzania to niezbyt się zgadza. Mieszkam w II strefie - teoretycznie 1m przemarzania. Lokalne wodociągi zmieniły głębokość posadowienia przyłączy z 1,1m do 1,2 m ponieważ na 1,1 zamarzało. Dwa lata temu była zmieniana sieć na całym moim osiedlu, stąd wiem. Poza tym zdarza się, że daszek nad wejściem do domu jest lekko podsadzany od strony fundamentu oddalonego od budynku 2,8m. Fundament posadowiony jest w ziemi na głębokość 1,1m licząc od poziomu gruntu. Dlatego co roku opatulam go dodatkowo igliwiem.
-
To są nazwy fachowe. Nie on wybierał w każdym razie
-
Węd ___lina bywa wędzona.
-
Najlepiej zapytaj A potem nam zdradzisz
-
Nie wierzę własnym oczom Andrzeju; Ty i chleb, w domyśle własnoręcznie pieczony?
-
Q-cze, nie zauważyłam tego "innowacyjnego" rozwiązania, że przez dobę przetrzymujemy mięso zupełnie bez soli. @SharumKa, Nie idź tą drogą Każda marynata powinna zawierać sól. Możesz mięso solankować ale od razu z przyprawami. Oddaję Mirowi honor: w prawdopodobieństwie "sraczki" jest sporo na rzeczy Przyprawy zawierają bakterie i grzyby, które bez soli wspaniale się na mięsie rozwiną
-
Widzę, że wiesz co masz robić więc czego od nas jeszcze oczekujesz? Wędliny - peklosól Pieczenie - sól. Miro, przecież człowiek robi pieczeń, po dwudniowym marynowaniu mięsa. O jakiej "sraczce" zatem piszesz?
-
Kochani, rozmawiamy o procesie na przykładzie wykonania konkretnych parówek. Nikt nikogo nie ocenia a tylko i aż wyłącznie parówki. Nie ma się co indyczyć a o przyczynach występowania dziurek w domowych parówkach warto wiedzieć. Tym bardziej, że wiedza taka będzie się przekładać na wybór optymalnego sprzętu do rozdrabniania masy parówkowej i jej emulgowania. EMULGOWANIA to jest ważne słowo, które niejedno wyjaśnia Mimo, że w przemyśle emulguje się farsz kutrami, dodatkowo stosuje się próżnię, aby zredukować zamykanie powietrza w strukturach emulsji. Pisał o tym niejednokrotnie DZIADEK. Na pewno będzie znacznie mniej powietrza w masie, która nie jest, lub tylko jest częściową emulsją. Pomiędzy strukturami białkowymi mięsa będzie dodana woda oraz drobiny tłuszczu. W dobrze zrobionej emulsji bez próżni należy się raczej spodziewać dziurek z powietrzem (nie wodą!) ale im lepsze urządzenie, niskie obroty i nie przeciągnięty czas i temperatura, tym tych dziurek będzie mniej. Cieszę się Alinko, że dołączyłaś do parówkorobów i pokazałaś swoją produkcję. Ponieważ dużo czytasz i zdobyłaś już pierwszą praktykę, widzę na na podstawie Twoich odpowiedzi, że już niewiele Ci brakuje do pełnego odczucia parówkowego bluesa
-
Todkowe zadymianie, a może i nie tylko
EAnna odpowiedział(a) na Todek temat w Kącik kuchenny moto-zadymiacza Todkowe zadymianie, a może i nie tylko
Sumik karłowaty, zwany byczkiem. Czy to o niego chodzi? -
To będzie kominek otwarty, czy też planujesz domontowanie szkła? Ciągnie bezbłędnie. Jaka jest powierzchnia portalu przedniego i bocznego? Podoba mi się łańcuchowy detal
-
Zależy do czego. Poza tym w wersji plastikowej nie ma reduktora obrotów. Mam oryginalną instrukcję Bartka, urządzenie może pracować bez przerwy 10 minut. Obroty: przy użyciu reduktora obrotów: 500 - 6 000 obr./min - do malaksera i szatkownicy Bez reduktora obrotów - od 2000 do 15 000 obr./min. - mikser i sokowirówka. Pod spodem napędu jest wyłącznik przeciążeniowy.To były naprawdę dobre maszyny. Chociaż w jednej z serii wypuszczono wadliwy reduktor obrotów i obecnie, kupując stare urządzenie jest szansa, że się na taki trafi.
-
Nóż wygląda na identyczny jak z Bartka.
-
Film jest niedostępny.
-
Zacznę może od korekty/uzupełnienia tłumaczenia fragmentu z książki "Die Rohwurst" Ludwiga Scheida , którą zrobili koledzy TOSHIBA i Gregtom na podstwie oryginału. Dziękuję Wam bardzo Przygotowanie: A). Przy pomocy wilka. Wieprzowina i wolowine dokladnie oczyscic ze sciegien oraz przylehajacego tluszczu. Miesa pociac na kawalki pasujace do mielenia na wilku. Kawalki nalezy podmrozic. (Kiedys nie bylo takich lodowek jak dzis i w opisie podano jak sie przymraza miesa w lodowkach starych z wetylatorem). Boczek i słoninę odskórować oraz podsuszyć przed wentylatorem lodowni do pojawienia się kryształków lodu na powierzchni. W przeddzien produkcji kawałki mięs poprzekładać rodzajami; a to ma na celu optymalne rozłożenie słoniny w produkcie. Zaszczęknięcie = zazębienie, równomierne rozmieszczenie w objetości. Następnie wołowinę pomieszaną z kulturami mielemy na oczku 2 mm. którą potem mieszamy z mięsem wieprzowym, słoniną i boczkiem, dodać sol i pozostale przyprawy i całość spryskać rumem. Wszystko zemleć na oczku 5 albo 6 mm. Masę "piąstkować" ale nie mieszać czy rozcierać.. Co do salami Stefana przejrzałam posty od 81, w którym to pisał o rozczarowaniu konsystencją salami. Mam własne przemyślenia i wnioski dotyczące przyczyny tego stanu rzeczy. Przecież sam proces przebiegał przy dobrych parametrach i pod kontrolą. Napisałam o tym do Stefana po otrzymaniu próbek salami oraz po ich schłodzeniu. Wysłano 31 lip 2018 - 12:46 .....salami Otworzyłam je natychmiast, bez chłodzenia, obie wersje. Batony z lekka pływały, jak się okazało wyłącznie w tłuszczu. Od razu nasunął mi się pewien wniosek. W tej chwili jest u nas temp. ok. 25 st.C, z rana było 22. Jeżeli w tej temperaturze tłuszcz płynie to znaczy, że dominują w nim składowe kwasów tłuszczowych jednonienasyconych i wielonienasyconych. O ile wiem, zaleca się wyraźnie używanie do wyrobu salami mięsa starszych sztuk. W zaleceniu tym kryją się zarówno właściwości enzymatyczne białek jak i skład/właściwości tłuszczów. Szczególnie zdradliwa jest słonina, bo ona nawet na tej samej sztuce nie jest jednorodna. Zależy od miejsca, z którego ją wykrawamy oraz od przerostu tkanką łączną. Wspólczesny chów dostarcza na rynek bardzo młode sztuki, najczęściej trzymane "bezruchowo" i z wyselekcjonowanych odmian. Najlepsze, południowo europejskie salami uzyskuje się ze świń z wolnego wybiegu, tuczonych żołędziami. Coś w tym jest. Dlatego Twoje najstaranniejsze nawet postępowanie nie jest w stanie zapobiec skutkom nieodpowiednich właściwości tłuszczu. Smak grzybowego - bardzo ostry, kolor specyficzny dla dodatków, konsystencja na tę chwilę nieodpowiednia (zobaczę po schłodzeniu) Smak żurawinowego - dla mnie super , śladowa nuta kwaśności, konsystencja jak wyżej. Wrócę do obu salami po ochłonięciu a przede wszystkim po ich schłodzeniu. Wysłano 11 sie 2018 - 22:06 Co do salami, ..... Batony pływały w płynnym smalczyku, zaraz otwarłam po kawałku każdego rodzaju. W temperaturze otoczenia (były upały) kiełbasa w ogóle nie trzymała struktury. Nie była śladu żelu między luźnymi kawałkami mięsa i nie dało się ukroić żadnego plasterka; wszystko było w rozsypce, trzymała formę folia. Po stwardnieniu w lodówce tłuszcz zaczął pełnić rolę swoistego spoiwa i obecnie da się te plastry (raczej grubsze) pokroić. Jednym słowem wyrób nie przeszedł próby temperatury pokojowej. ...... Co do smaku: salami grzybowe z charakterystycznym smakiem grzybów, adekwatny do zawartości kolor, nie można mieć do niego zastrzeżeń. Salami "Ani" - smak leciutko "orzeźwiający", spodziewałam się bardziej podkreślonej kwasowości, ale wyrób raczej śródziemnomorski niż północnoeuropejski , kolor ładny, różowy Oba dość słone i ostre, dobrze pachną. A tak wygląda obecnie salami grzybowe (ostatni kawałeczek, zapakowany próżniowo dla dalszego eksperymentu) Nadal podtrzymuje swoje stanowisko odnośnie roli tłuszczu w niepowodzeniu eksperymentu Stefana. Ten tłuszcz zachowywał się jak oliwa w temperaturze pokojowej. O ile wiem, Stefan zakupuje słoninę mrożoną w blokach bez możliwości selekcjonowania z obszarów o twardszym z założenia tłuszczu. Przy czym bezwzględnie doceniam rolę wskazówek Arkadiusza co do detali samego procesu.
-
Jako serowa wyjadaczka powiem: "korycin, jak korycin" - dobrze, że Ci wyszedł Ale aranżacja zdjęć wspaniała, sugestywna, artystyczna. Nadaje się na reklamę serów lub na okładkę magazynu o serach. Jestem pod wrażeniem
-
Miro, To jakaś nowa szkoła dotycząca procesów kiszenia. Kwas mlekowy jest rozpuszczalny w wodzie zaś biały osad jest niczym innym jak początkiem pleśni powstającej w warunkach tlenowych. Na źle prowadzonym zakwasie buraczanym również pojawia się taki biały nalot. Jeżeli chodzi o kapustę w beczkach, jej długie przechowywanie wymagało obciążenia wsadu do całkowitego zanurzenia i tzw. obmywania powierzchni kwaśnicy. Obecnie świadomość procesów biologicznych na tyle wzrosła, że wystarczy zrealizować odcięcie powietrza od powierzchni kapusty aby zapobiec powstawaniu pleśni. W okresie fermentacji kapusty wytwarza się dwutlenek węgla, który izoluje powierzchnię od powietrza. Efekt ten wykorzystywany jest w kamiennych garnkach z rowkiem na wodę, w której zanurzone są brzegi pokrywy garnka. Gromadzący się dwutlenek węgla tworzy nadciśnienie i wypycha powietrze odcinając od niego powierzchnie kiszonki. Przy czym kapusta wystająca ponad powierzchnię zalewy również się nie psuje. Wiem co piszę, bo stosuję te garnki od lat W przypadku, o którym pisze kol. @BLICKBLUM kapusta jest w worku, który można w odpowiednim momencie zakręcić wypychając z niego resztki gazu i uszczelnić. Ew. resztkowy dwutlenek z cichej fermentacji będzie widoczny w postaci gazowego wybrzuszenia nad kapustą ale nie zaszkodzi to trwałości kiszonki. Podbieranie kapusty robić należy wyłącznie wyparzonymi szczypcami i niezwłocznie worek ponownie zamknąć wypychając powietrze kwaśnicą.
-
Witaj @rikko, możesz wędzić w tej samej wędzarni. W dziale "Dla początkujących" masz podpięty temat, gdzie możesz zadawać różne pytania: Pierwsze_pytania_i_porady
-
No nie opowiadaj, malowane przecież, jakieś wystawowe, zdjęciowe Radość patrzeć na takie wyroby
-
Sous vide - obróbka termiczna niskotemperaturowa
EAnna odpowiedział(a) na StefanS temat w Podstawy technologii
Konieczność Beto, przepraszam Cię za powyższą odpowiedź, ale odebrałam Twoje pytanie jako: "Jaka jest przyczyna przedłużenia czasu parzenia", Z przebiegu dalszej dyskusji wywnioskowałam, że pytałaś o "skutki przedłużenia czasu parzenia". -
Sous vide - obróbka termiczna niskotemperaturowa
EAnna odpowiedział(a) na StefanS temat w Podstawy technologii
Konieczność -
Pleśnie (mold) a wędliny fermentowane i dojrzewające
EAnna odpowiedział(a) na StefanS temat w Wędliny dojrzewające
Ludzie tak właśnie robią "karniszówki" (jak je nazywa StefanS.) bez świadomości niezbędnych w procesie warunków. Jeżeli np. nie wycisną resztek krwi z karkówki to zakażenie mięsa gotowe. -
Pleśnie (mold) a wędliny fermentowane i dojrzewające
EAnna odpowiedział(a) na StefanS temat w Wędliny dojrzewające
W zasadzie autor nie napisał, co zamierzał osiągnąć: wg mnie miała to być wędlina suszona. Komentarze zmierzają do oceny warunków i efektów procesu dojrzewania. Z powyższego wpisu widać, że zapleśnienie wyrobu zaskoczyło @Mateusss zaś wyciek świadczy o wadliwym przebiegu suszenia. Nie napisał, czy ten wyciek pięknie pachnie, jest neutralny zapachowo czy też trąci jakąś padliną lub też skarpetkami Jeżeli wędlina ma być wysuszona to należy ocenić, czy na tym etapie nadal do suszenia się nadaje. Wyrzucić tę pończochę, ocenić źródło, rodzaj i "smakowitość" wycieku. Jeżeli wszystko ładnie pachnie to zlikwidować pleśń na powierzchni karkówki poprzez przemycie octem/spirytusem i założenie nowej otuliny. Jednak miejsce suszenia powinno być z przewiewem uniemożliwiającym rozwój pleśni. Napisz coś więcej Mateuszu o Twoich zamiarach . -
Sous vide - obróbka termiczna niskotemperaturowa
EAnna odpowiedział(a) na StefanS temat w Podstawy technologii
Dziękuję za informację. Zważywszy na to, że w moim przypadku będzie to już druga wymiana na nowy (czyli trzeci cyrkulator) + koszty kuriera do Niemiec i z powrotem - to firma nieźle do tego interesu dopłaci. gwarancja jest na trzy lata. -
Sous vide - obróbka termiczna niskotemperaturowa
EAnna odpowiedział(a) na StefanS temat w Podstawy technologii
dziękuję, to jest to Ostatecznie żeberka zostały opalone palnikiem. Faktem jest, że są osoby, którym widoków takiej czerwieni należy oszczędzić
