Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?
-
Postów
12 733 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
53
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez EAnna
-
Ależ Miro, każdy ma prawo do pomyłki. Nie mylą się tylko Ci, co nic nie robią, choć to truizm jest
-
Tak. To będą dodatkowe dni dobrych dla mięsa warunków.
-
W Twoim pytaniu zawarłeś odpowiedź. Jeżeli solanka gdzieś nie dochodzi to w tym czasie nie oddziaływuje na mięso. Codzienne przewracanie mięsa pozwala na bardziej równomierną penetrację różnych fragmentów mięsa przez solankę.
-
Andrzeju, jakżesz Ci zazdroszczę. U mnie pierwsze święta od wielu lat bez wędlin. Sama nie zrobię, nóż jeszcze z ręki leci -a w sklepie przecież nie kupię Będzie golonka, bo to mój A umie ją zrobić SAM osobiście
-
A może wtedy jajko było świeższe? Im starsze jajko tym słabsza solanka. Solankę robimy wg wagi peklosoli na litr roztworu. Mięso przewracałeś stanowczo za rzadko szczególnie, jeżeli było ciasno upchane w naczyniu. Na ile dni zaplanowałeś to peklowanie i czy mięso nastrzykiwałeś solanką?
-
Nie było co wyboczać, bo automat to je przeca taki łony, co nie myśli. @yogi, nie przeproszoj bo ni ma za co. Te "niuanse", coś je naszkryfloł takie zarozki łoszkliwe nie byli
-
Patelnia teflonowa, żeliwna, ceramiczna i inne ...
EAnna odpowiedział(a) na Gregtom temat w ... w kuchni
Podam trzeci sposób, będący połączeniem dwóch podanych przez @roger'a, z pewną odmianą. Na patelnię daj niewielką ilość czystego smalcu oraz garść soli. Sól z roztopionym smalcem powinna stanowić rodzaj gęstej papki. Po bardzo wolnym doprowadzeniu smalcu do dymienia (temperatura dymienia smalcu jest wyższa niż oliwy, nie mówiąc już o oleju) nacieraj tą papką dno i boki patelni. Oczywiście przez grubą warstwę ręczników papierowych. Czystymi ręcznikami usuń zatłuszczoną sól i gotowe. W podobny sposób przygotowuje się również patelnie z nierdzewki do smażenia befsztyków bez tłuszczu oraz omletów (te smażymy już na maśle). -
O ile wiem, odpisał Ci Maxell w temacie zgłoszenia. Wulgaryzmy wyłapywane są przez automat, który raczej nie zagłębia się w niuanse gwarowe. "Pozor" to słowo funkcjonujące do dzisiaj w języku czeskim ale i w gwarze, głównie Ślązaków Cieszyńskich.
-
To może być dobry pomysł z zastosowaniam takiej wirówki. Mam taką i wypróbuję w najbliższym czasie. Ona odwirowuje wodę powierzchniową, ale jest dosyć delikatna, bo do sałaty przystosowna. A nie "nad wędzonkami"? Najwyższa temp. jest nad wędzonkami.
-
Wg mnie sugestie kolegów są prawidłowe. Pierwszy raz słyszę, żeby kiełbasę robioną na samej soli napychać w tak grubą osłonkę. Jaki ona miała kolor na przekroju? Mógłbyś wstawić zdjęcia przekroju wadliwego batonu i tego, ocenionego na O.K. Byłoby to cenne ze względów edukacyjnych. Mięso w środku batonu uległo klasycznemu zaparzeniu. Przez 9 godzin znajdowało się w temperaturach idealnych do namnażania bakterii, w środku batonów bakterii beztlenowych, również gnilnych. W dodatku można się domyślić, że temperatura wewnątrz nie przekroczyła 55st.C skoro białko mięsa pozostało surowe. Prawdopodobnie w wędzarni rozkład temperatur jest niejednorodny, co mogło zdenaturować mięso w dwóch batonach. Jednak nie radzę ich jeść. Nie wiadomo, czym są zakażone, w środku są warunki beztlenowe a to może być groźne. Co innego kiełbasy w cienkim jelicie. Dym potrafi je nie tylko zakonserwować ale i utrwakić kolor na całym przekroju. Przy okazji przypominam, że kiełbasy powinny być poddane obróbce termicznej (parzenie lub pieczenie) aż do osiągnięcia w środku 68 st.C. Gwarantuje to wybicie bakterii, szczególnie groźnej salmonelli.
-
Wyszukujemy przez wyszukiwarkę na forum oraz przez wyszukiwarkę na stronie głównej. Najlepiej zrób wg klasycznego przepisu ze strony głównej: http://wedlinydomowe.pl/kielbasy/nietrwale-surowe/7-kielbasa-biala-surowa
-
Zanim użyjesz tej słoniny do kiełbasy wytop trochę i oceń smak i zapach na ciepło. Różnie może być a szkoda dobrej karkówki.
-
Jeżeli wędzę kabanosy razem z wędzonkami, zaczynam od osuszania wędzonek i ew. grubych kiełbas przeznaczonych do parzenia, potem dodaję kabanosy, które osuszają się krócej i zaczynam wędzenie. Po uzyskaniu odpowiedniego koloru na kabanosach wyjmuję z wędzarni pozostały wsad i podpiekam kabanosy. Potem wygarniam żar i kontynuuję wędzenie do usyskania koloru poszczególnego asortymentu. Trudniej będzie, jeżeli chcesz równocześnie wędzić i piec Lisiecką. Możesz wcześniej wyciągnąć kabanosy i dać im przeczekać na boku lub je przewędzić aż lisiecka osiągnie kolor. Wtedy obie podpiekasz (po wyjęciu wędzonek) ale kabanosy wyciągasz wcześniej. Tutaj jednak o efektach decyduje doświadczenie. dlatego osobiście nie polecam rzucania się od razu na głęboką wodę. Lisiecką, jako kiełbasę luksusową i wymagającą szczególnego pilnowania parametrów procesu, peklowałabym o dzień dłużej i zrobiła w osobnym cyklu. W tym drugim dniu możnaby podwędzić drugi raz uparzone produkty z poprzedniego dnia.
-
Krótka fotorelacja z wyrobu kiełbasy na samej soli. To mój kolejny eksperyment z cyklu "kiełbasy wiejskie". Tym razem farsz został sparzony rosołem - wywarem z kości, skór i resztek mięsa wieprzowego. Rosół ten pełni rolę kleju, bo klej z mięsa zastał zaparzony. Jest różnica w wyrobie gotowym a szczególnie po jego wysuszeniu. Otóż kiełbasa zsycha się nie na kość ale na krucho. Te ostatnie plasterki pochodzą z kiełbasy, która wisiała w garażu ponad 16 tygodni. Można ją było cały czas "jeść z ręki". Chcę pokazać wybarwienie oraz zwrócić uwagę na trwałość. Kiełbasa zasolona solą kłodawską w ilości 16g/kg, pieczona w wędzarni. Data zdjęcia: 28. listopada.2013 Przygotowanie rosołu: Mięso zmielone, gorący rosół i czosnek: Po sparzeniu miesa i wyrobieniu całości: Po pieczeniu: Data zdjęcia: 8. grudnia 2013. - po podeschnięciu: Data zdjęcia: 20. stycznia 2014: Data zdjęcia: 26. marca 2014:
-
Kiedy dokładnie zaczęłaś robić ten ser? Dzisiaj jest czwartek. Może nie dałaś szansy tym dziurkom?
-
W zamku w Książu bywała chyba chętniej. Relacja: http://wyborcza.pl/alehistoria/1,134605,14762025,Stokrotka_na_Ksiazu_i_Pszczynie.html
-
Dziurki wytwarzają się w czasie ociekania sera oraz wysalania. Ser powinien być trzymany cały ten czas w temperaturze pokojowej. W takiej temperaturze rozwijają się dobrze bakterie mezofilne (z kwaśnego mleka, kefiru). Jak widać, bakterii tych zabrakło. Wszak mleko zakwasiłaś bakteriami termofilnymi, o czym napisałaś: Bakterie jogurtowe dobrze się namnażają w 42 st. C. i dosyć słabo gazują lub wcale. Nic nie piszesz, jakiego mleka użyłaś. Nawet, jeżeli było "prosto od krowy" ale schłodzone po dojeniu, ilość naturalnych bakterii z cycka była jak widać za mała. Schłodzenie uaktywnia bakteriofagi w pierwszej dobie i one skutecznie redukują bakterie kwasu mlekowego. Jeżeli jednak użyłaś mleka pesteryzowanego, mój powyższy wywód jest zbędny. Po prostu trzeba było użyć innego zakwasu.
-
Ani nikt nie naprawi "przetrąconych kregosłupów".
-
Mięso masz na pewno bardzo ciasno ułożone w naczyniu. Przewracaj je najlepiej 2xdziennie, bo jeżeli solanka gdzieś nie dojdzie to się nie zapekluje. Poza tym zasolenie jest bardzo niskie, bo w całym "zestawie" (mięso + solanka =13kg) jest zaledwie 300g p/soli. Daje to 23g soli na kg. Nastrzyk powinien być dubeltowy przy takiej ciasnocie.
-
Wstrząsający artykuł, w tle wiara w autorytety: http://wyborcza.pl/duzyformat/1,137741,15767379.html
-
Osobiście wszystkie parzone wędzonki przywiazuję dodatkowymi sznurkami, które wyprowadzam poza gar. W czasie parzenia umożliwiają poruszanie każdą sztuką co wyrównuje temperaturę w garze i zapobiega nierównomernemu uparzeniu. Dodatkowo posługuję się długą, góralską warzechą, którą odsuwam mięsa od ścian naczynia. I tak średnia temperatura wody przy dnie będzie wyższa od tej u góry. Poza tym należy wziąć pod uwagę czas parzenia różnej wielkości sztuk. Stąd powyższe zalecenie Maxella.
-
Klasyczny przepis polecam na początek. Od tego powinno sie zaczynać. http://wedlinydomowe.pl/kielbasy/trwale-pieczone-lub-parzone/1787-kabanosy Zamiast soli i saletry dajesz peklosól z solą 50/50. Nie zapomnij o cukrze bo on poprawia kruchość. Przemyśl zdjęcie pokazujace mięso na stole, mieszane luźno!!!! najlepiej nożem. Chodzi o to aby wszystko pomieszać a nie wydobyć z mięsa kleju. Może byc za szeroki. Zależy, jaka masz średnice tych osłonek. Radzę wypróbować przed robotą. Nakłada się je na sucho i odpowiednia stroną.
-
A dlaczego ten baranek taki skrępowany
-
Oj, coś się obawiam, że ci przemądrzalscy nie będą się z radami śpieszyli.
