Skocz do zawartości

pis67

Mistrz Masarski WB
  • Postów

    7 425
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Treść opublikowana przez pis67

  1. Palenisko w ziemi - pomysł niepraktyczny. Wilgoć z ziemi prawdopodobnie spowodowała ciemny wygląd wędzonek. Mała modernizacja Twojej wędzarni i za drugim razem będzie jeszcze lepiej. :grin:
  2. W Pacanowie po kozinę byłeś? :grin: Ale i tak wygląda nieźle. :grin:
  3. Zico - 2 komplety, jeden do wózka widłowego, drugi... :grin: by zebrać stówkę.
  4. Łatwo trafić. :grin:
  5. pis67

    Wędzonki

    Pozdrawiam raz jeszcze, jaka reakcja? Jestem niespotykanie spokojny człowiek. Twoje? tabelki mi nie leżą - to wszystko. :grin:
  6. pis67

    Wędzonki

    Moczyłem 14 godzin, a chwalić się nie mam zamiaru. Nie mów mi tylko jak mam robić wyroby domowe i że Twoje tabelki są dla mnie wyrocznią, bo nie są i nie będą. Salceson robię trzy dni, Ty w jeden i na szczęście sztuka wytwarzania wędlin jest tak stara, że już nic się nie da wymyślić i każdy ma swoje sposoby, dla niego dobre, na zrobienie kiełbaski odpowiedniej dla swego podniebienia. Wkrótce na forum podam receptury na kiełbaski, nad którymi pracuję już jakiś czas - będą nowoczesne. Pozdrawiam :grin:
  7. pis67

    Wędzonki

    Moczenie 14 godzin, zimna woda zmieniona 5 razy - słoność ok. córka nic innego nie je - to dla mnie wskaźnik jakości. Mój pradziadek używał jajka, mój dziadek używał jajka, mój ojciec (wykształcony w tym kierunku) też używał jajka i ja też używam jajka od tzw. kury wiejskiej, z dobrze wykształconą komorą powietrzną. Temat już był kiedyś. Najpierw było jajko - potem tabelki, czy ktoś się ze mną zgodzi? Używam maszynki około 30 letniej, wędzarni w podobnym wieku,termometr noże i stalka też, i mieszam ręcznie, używam saletry -gdzie tu nowoczesność . Jestem ginącym gatunkiem, który nie czyta tabelek - są nieczytelne. Używam tabeli z lat 50-tych - dla prostego chłopa i ona jest dla mnie wzorem prostoty i niezawodności. Pozdrawiam bardzo srdecznie :grin:
  8. pis67

    Wędzonki

    W piwnicy stoi sobie lodówka, w niej pojemniki z mięskami opisane datą zapeklowania, mięsa nie nastrzykuję, lenistwo, ale długie peklowanie zapewnia kolorek mięsiwa. W lodówce jest z 5 stopni, rzadko tam zaglądam. Mięso jest zanurzone całkowicie, nawet nie przewracam, bo po co? Oczywiście solanka na jajeczko, niezgodnie z normami i tabelami tego forum. Potem moczenie i gotowe. Po uwędzeniu trwałość nie zbadana, zawsze brak oznak starości przed końcem spożycia. :grin:
  9. pis67

    Wędzonki

    Olcha nigdy nie zawodzi! :grin:
  10. EAnno - proszę o fotę przekroju Twojego wyrobu. :grin: w celach poznawczych oczywiście.
  11. Nie tylko praca ale, i sztuka zrobić bez kutra dobre parówki. Gratuluję wyrobu. :grin:
  12. pis67

    Wędzonki

    Ja dziś uwędziłem dwie ogonówki zapeklowane 22 marca. :grin:
  13. Nogi były, ale ślad po nich zaginął, a miałem na nie smaczek. :tongue:
  14. Tak się tam wędzi. :grin:
  15. Szarpak to zawsze :smile: jakiś zamiennik noża. :grin:
  16. Dziś natknąłem się na swojego kindziuka, od ostatniego ważenia 11 maja schudł niewiele. Podwędziłem go przez godzinkę. Jest ciągle miękki. Chyba zrobię następnego, nie wytrzymam, muszę go ..... :grin:
  17. Trzy, cztery godziny w letniej wodzie dadzą osłonkom dobre parametry, moc i elastyczność. :grin:
  18. Ładnie, jak na początek, wygląda - nie okopcona-ekstra. Osłonkę mocniej napychaj, nie będzie podcieku i marszczenia - czy to sitko to 12mm, coś mi kiełbaska wygląda na drobniej zmieloną? :grin:
  19. Ja wędzę często parę dni - bo lubię to robić i często efekt wynagradza poświęcony czas. Szyneczki, kiełbaski po takim wędzeniu mogą sobie leżeć i czekać na konsumpcję parę tygodni. :grin:
  20. O joj, joj :grin: cienko pojechałeś, ważne, że się kroi i smakuje. :grin:
  21. Smaku sprzed lat nie znajdziesz zbyt prędko, no chyba że znajdziesz świnki sprzed lat. Na V kursie zrobiliśmy(Andrzej zrobił) baleron w pęcherzach wieprzowych. Wyszedł elegancki, soczysty, mięciutki i godny polecenia. :tongue: :grin:
  22. pis67

    Zapal świecę

    Dziś zginął na motorze mój kolega, nie dojechał do trzydziestki. :sad:
  23. Ja też korzystam z paleniska umieszczonego bezpośrednio pod wędzonkami i nie mam już teraz żadnych problemów, na początku były. Wędzarnię miałem ustawioną bezpośrednio na ziemi, na mokrej ziemi. Pomimo osuszania wyroby wychodziły ciemne, okopcone. Nadmierna wilgotność w wędzarni spowodowana mokrym paleniskiem była przyczyną tego stanu. Teraz stoi na betonie i nie ma problemu. Beczka może być usytuowana na glebie suchej - wtedy nie będzie problemu. A beczka to minimum nakładu, maksimum satysfakcji, chyba że... :grin:
  24. Nasz kolega małosolny nie brał udziału w ocenie, słoność wszystkich wyrobów była w normie . :grin:
  25. Na V turnusie dokonaliśmy oceny wykonanych wyrobów, wprawdzie nie wszyscy się wypowiedzieli, ale wyniki podam. punktowaliśmy od 1- wyrób mierny, do 6 -wyśmienity. średnia punkty od do -kaszanka 4,2 3 5 -pasztetowa wg andrzejak 3,4 1 5 Tu dałem 1, nie ja jeden -serdelki 4,1 2 5 Smak, konsystencja super tylko za dobre mięso jak na ten wyrób -głogowska 4,4 1 6 Po trzech dniach całkiem dobra -rolada schabowa pieczona 5,6 5 6 super -salceson 3,9 2 5 -szynka z kością 4,8 4 6 Wyrób całkiem niezły -grillowa biała 3,6 2 5 Moim zdaniem nie za bardzo -krakowska 4,6 4 6 Miała drobny podciek -szynkowa 4,9 4 6 jak wyżej-nie wszystkie batony -rolada boczkowa 4,8 4 6 -nogi wędzone nie były oceniane - nie wiem co się z nimi stało, ogon zjadłem osobiście i w całości -Baleron w pęcherzach 5,1 5 6 Pozostałe wędzonki i mielonka nadziewana kaszą z szynko warki nie były ocenione. :grin:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.