-
Postów
7 425 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez pis67
-
Parzyć czy nie - oto jest pytanie, zalety i wady - odpowiem na nie - krótko. Wyroby przeznaczone do parzenia należy potraktować odpowiednio długą kąpielą w gorącym, zaleta - taka np. szynka kulka bez parzenia - mało zjadliwa....Wada - stosunkowo krótka przydatność do spożycia - dwa, trzy tygodnie w lodówce... Natomiast wyroby nie przeznaczone do parzenia - np. kiełbasa polska surowa wędzona - sporządzona z odpowiedniego surowca, zabezpieczona odpowiednią dawką peklosoli, pozbawiona części wody i dobrze uwędzona ma taką zaletę, że można powiesić w chłodzie i jeść tydzień, dwa, pięć i ciągle jest dobra, nawet lepsza niż na początku.
-
Wczoraj u kolegi łowiliśmy siecią.... Były tylko tołpygi - pewnie z 40kg, dwa karpie, japonki i małe liny, brak amurów i szczupaków.... Ale kamień był... A to polska w dymku... Rybki duże i małe do solanki poszły , większe nastrzyknąłem solanką... wędzenie w środę... Potem przyszłe wędzonki na jutro .... przygotowywałem na kije... I czas na boczek rolowany... Jutro dym...
-
Wigilijny barszcz to tylko na zakwasie, już ponad tydzień w ciepełku buraczki krojone trzymam, wczoraj sprawdzałem, płyn gęsty, kwaśny.... będzie barszcz wigilijny i nie tylko - parę litrów będzie...
-
Też znam, ale z płynnej strony.... Zdecydowanie też widziałem, boczek rolowany.... na zlocie nauczymy się kleić boczki....
-
Halusiowa produkcja wędlin.
pis67 odpowiedział(a) na @halusia@ temat w Rozmaitości kulinarne Halusi Halusiowa produkcja wędlin
Chuda..., aż się pozapadała już lepiej, tłuszczyk widzę... I się kobietka pięknie napracowała..... -
Wydajność 80% - w normie....
-
No z głowy oprócz zupy robię zupę - rybną..... Dziś słonina i trochę boczku w dymie... No i rozpakowałem wędliny - 7.11 poszły w pończochy i wisiały, za suche - w próżni dojdą do siebie - polędwice i kawałki szynek z jelenia...
-
-
Link do wyrobu - nie miała roku, rok inna, nie było na focie, a ta z lipca 2015 http://www.pubblicitaitalia.com/premiatasalumeriaitaliana/2008/2/8069.html A dziś rybki ... były inne - a fota tych co lubię... Z naszych jezior.... co by kto nie wypatrzył skośnych oczu.... I na strych zajrzałem - pończochy wiszą - jutro zaingeruję....
-
Nie wiem co to za stare przepisy ale 49 łyżek soli i na to 12 łyżeczek saletry - przelicz ilu krotnie została przekroczona dawka azotanu.... Reszta to pikuś, każdy jakoś zaczynał.... od smolenia - ja też....
-
Coś tam wisi na strychu - sprawdzę w zapiskach - temperatura niska - brak much i gryzoni o kotach nie wspomnę - to podstawa. Ja wiem... Była zawinięta w taki jakby bandaż.... - jutro napiszę więcej.... zajrzę do piwnicy - tam wszystko... zapisane...
-
Nie wiem, nie pamiętam.... ta po lewej - ogonówka.. Nacieram peklosolą, owijam szczelnie folią spożywczą i leży, nie tykam... Każda lodówka działa inaczej - nawet i dwa tygodnie schnie.... Jak zwykłe - bez żadnych marynat.... ścięgniste parzone, eleganckie- zimno wędzone.... Niektóre też peklowane na sucho z ziołami, zimno wędzone i trochę podsuszane - te najlepsze...
-
Nie bardzo się na przepisach wzoruję, raczej na rozsądku i praktyce - w skrócie - peklowanie na sucho kilka dni w lodówce - 25g peklosól - w lodówce, potem - ta po lewej osuszona i zimny dymek - kilka godzin. Potem lodówka 10 stopni przez jakiś czas, aż podeschnie - po czym zapakowana próżniowo, lodówka i leżakowanie do czasu, aż wpadnie mi w ręce.....
-
To nic przy pozycji 12-cie....
-
Używam takie, kiedy stłukłem niezawodną z ZSRR .... 3,50zł sztuka
-
Fotki wyrobów - Kiełbaski z jelenia - lewa góra - chorizo, lewy dół -polska, prawa strona myśliwska - zrobiłem na początku listopada... Szyneczka z tłuszczykiem z końca sierpnia i włoska szynka - ponad rok... No i plasterki na jutro.....
-
Koncerny to aromatu dołożą i będzie.... smak. Zresztą oprócz głogu dodałem garść dzikiej róży.... W sezonie zimowym poeksperymentuję z piwkiem.....
-
Zanim uwarzysz - może poczekaj, na sprawdzenie organoleptyczne, głóg dodałem przy 63 stopniach na drugą przerwę, siedział w brzeczce do końca wysładzania.... stracił kolor... coś poszło w przyszłe piwko...
-
Ty się o mięso nie martw, ze szpitala nie zawsze się wychodzi - zdrówka
-
woda w postaci stałej....
-
To tragedii nie ma - dołożyć soli do solanki o 15g na litrze i może pływać dalej...
-
Może się dziać - po kilku dniach jak nie przystąpisz do przerobu.....
- 765 odpowiedzi
-
1kg głogu, zawsze burzliwa i cicha.... jak zapomnę to i pół roku w fermentatorze.
-
Moje łebki często jechały na badania, bo pierwsze objawy gąbczastego zwyrodnienia mózgu pojawiają się zwykle kilka lat po zakażeniu. Może być to nawet 20 lat, ale czasami okres wylęgania trwa tylko kilka miesięcy. I tak to nie jadłem nigdy policzków....
-
Obejrzałem pliczek pdf , pochwalam ten sposób prezentacji- krótko, merytorycznie i na temat.
