Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

arkadiusz

**VIP**
  • Postów

    13 432
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Treść opublikowana przez arkadiusz

  1. arkadiusz

    Wędzarnia w koszu.

    A ten kosz był z ocynku?
  2. Ja tam do krakowskiej używam I wp z obróbki szynek a nie z łopatek i żeby mieć większe kawałki to sitka 20 i nóż dwuskrzydłowy.
  3. Też tak sądzę i dlatego zwróciłem uwagę ,że wielkość nadziewarki to nie wszystko.
  4. Jak to mówią do trzech razy sztuka. A może receptura zastępcza?.Tam są mniejsze kawałki I wp.
  5. To ,że nadziewarka, którą zrobi będzie uniwersalna jak piszesz nie jest takie pewne.Sam się o tym przekonałem na własnej skórze, ale nie będę tutaj się na ten temat rozpisywał.Napiszę jedynie , że nie sam napęd o tym decyduje.Jest jeszcze wiele innych czynników, ale chyba Tobie nie muszę tego tłumaczyć.Niektórzy producenci nadziewarek z napędem elektrycznym zalecają jako najmniejszy lejek taki, którym kabanosów nie nabijesz bo nie założysz na niego osłonki.
  6. Wielkość nadziewarki ma tu drugorzędne znaczenie.Kluczową sprawą co do rodzaju napędu jest to jaki wyrób tą nadziewarką będziesz nabijał i jakiej średnicy lejki będziesz używał.
  7. Zapytałem bo wydaje mi się, że lekko przesadziłeś z tą ilością skórek w stosunku do ilości innego surowca.
  8. E tam to była by barania .Są przynajmniej dwa na tatrzańską.Oba zapodał Dziadek .Wpisz w wyszukiwarkę i znajdziesz.
  9. Ile miałeś mięsa z tych kości.?.Golonka też była ze skórą, czy samo mięso .?
  10. Ja mam żelatynę 180º Bloom i robiłem roztwór 18 -sto procentowy.
  11. Mireczku z tym pokłonem to może być różnie zależnie od gustu.Pieczeń a wędzonka to zupełnie dwie różne rzeczy.I w smaku i w konsystencji.Nie polecałbym czegoś czego nie jadłem.
  12. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
  13. Niektórzy na to mówią "Bronek" , ale ja żeby być w zgodzie z nomenklaturą napiszę a'la brunszwicki ponieważ był robiony z surowców niepeklowanych.
  14. Pozwól, że znowu się z Tobą nie zgodzę .Ponieważ ja mam dość długi stół to sobie cały pęczek jelit rozciągam na tym stole i wybieram pojedyncze jelita, wiążę w motki wkładam do pudełka i zasypuje solą i dolewam do pudełka nieco wody aby sól była lekko wilgotna .Cały pęczek rozbieram na sucho i żadnych szczególnych zmian w jelitach nie zauważyłem.To tak z własnego doświadczenia.Postępuję tak nawet z barankami.Moczenie całego pęczka przed rozplątaniem moim zdaniem jest zbędne chyba,że zamierzamy zużyć od razu cały pęczek.Pozdrawiam
  15. To jest jakiś nowy regulamin? ,Przepraszam nie wiedziałem Postaram się zastosować .
  16. To jest to co lubię najbardziej.Tłuściutka tatrzańska podsuszana.
  17. arkadiusz

    Słonina wędzona

  18. arkadiusz

    Słonina wędzona

    100oC
  19. Oczywiście.Każdy robi jak uważa.
  20. Masz rację.Mój błąd .Albo 24h a zimnym.Ustalmy tylko co Zbój ma na myśli pisząc "ciepły"
  21. Nie spotkałem w przepisach, żeby drugie wędzenie kiełbasy grubej było na ciepło.Wszędzie drugie wędzenie jest na zimno i tak robię, ale kto komu zabroni.
  22. arkadiusz

    Słonina wędzona

    Można tylko w czasie gotowania wytwarza się smalec,który tężeje i trzeba się go pozbyć z opakowania.Skrobanie słoniny nie wchodzi w grę.Trzeba go rozpuścić i dopiero wtedy wyjąć słoninę.Można to zrobić dopóki jest jeszcze w stanie płynnym, ale ja zostawiłem słoninę na 12 h w wodzie,której się gotował i zastygł.
  23. Tak wszystkie mięsa były peklowane.
  24. arkadiusz

    Słonina wędzona

    To ja pozwolę sobie opisać jak ja teraz eksperymentalnie zrobiłem słoninę wędzoną.Zaznaczę na wstępie, że lubię słoninę mocno uwędzoną a nie jak niektórzy jedynie muśniętą dymem.Słonina była zasypana solą ok. 2 m-ce i przechowywana w chłodni. Wędziłem ją wczoraj w temp.50C przez ok 3,5h.Po wędzeniu słoninę zapakowałem próżniowo, wrzuciłem do gotującej wody i gotowałem 20 min.Słonina pozostała w garnku z wodą do dziś rana.Rano słoninę wyjąłem, włożyłem w dyby żeby się wyprostowała i włożyłem do chłodni.O godzinie 17.00 wyjąłem słoninę z chłodni i na chwilę wrzuciłem do gotującej wody aby rozpuścić smalec który wytworzył się w opakowaniu w czasie parzenia.Po rozpuszczeniu smalcu (ok.1-2 min) wyjąłem z garnka i rozciąłem worki.Wyjąłem słoninę i jeszcze dodatkowo opłukałem ją gorąca wodą z kranu.Obsuszyłem i schowałem do zamrażarki. Wnioski. 1.Pomimo,że lubię mocno wędzoną można taką słoninę wędzić o połowę krócej ponieważ smak wędzenia nie wypłukuje się w wodzie. 2.Słoność jest bardzo dobra bez żadnego dosalania wody z powodu j/w
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.