Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

mamuśka

**VIP Junior**
  • Postów

    1 666
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    29

Treść opublikowana przez mamuśka

  1. Grzesiu, ja odróżniam "pleśnie" szczepione specjalnie na produktach, np: sery, wędliny dojrzewające, a porost pleśniowy na zepsutym jedzeniu. Nikt z nas nie ma labolatorium w domu i nie sprawdzi czy "szczep" jest bezpieczny, a na "oko" to ja dziękuję. Mam córkę na medycynie i wiem trochę więcej niż statystyczny obywatel. Może zakończmy tutaj temat jedzenia z pleśnią, bo to temat o osuszaniu wyrobów.😚
  2. Bazylu, ja Cię proszę nie pisz takich rzeczy: To że odkrawasz pleśń, to nie znaczy że reszta produktu nie jest nadkażona pleśnią. Twój organizm widocznie sobie radzi, ale większość ludzi po takim jedzeniu będzie miała przynajmniej sensacje żołądkowe. Ja nie kupuję, czy nie robię jedzenia tak dużo by miało się zepsuć. Ps. Moja Prababcia też nas nauczyła szacunku do jedzenia. Przeżyła dwie wojny światowe i do końca życia zawsze w kieszeni miała schowane coś do jedzenia.
  3. Już parę razy mówiłam Krzychu że jesteś WIELKI. 😚
  4. Pyszne, już robiłam 2 razy Szczepanowe schabowe Ja też robiłam Szczepana smakołyk. Paluszki lizać. 😚 Dziękujemy za przepis.
  5. mamuśka

    Wariacje bila72

    Wiesz co dobre. Wielkie Jacku.
  6. Maćku, wszystkiego najlepszego, zdrowia przede wszystkim. 🥂🎂
  7. Chodzi o wodę z opadów (deszczu). U Ciebie ta woda może wpływać na strop paleniska. Ps. Wystarczy jak deska zewnętrzna jest po za obrysem paleniska.
  8. mamuśka

    Piec chlebowy.

    Wczoraj wieczorem upiekłam chlebek, a po 10 minutach odkroiłam cieplutką dupkę. Ta chrupiąca skórka i rozpływające się masełko, to jest poezja smaku.
  9. Karolu, zdrówka, 100 lat i spełnienia marzeń życzymy. 🥂🎂
  10. Wędzarnia powinna wystawać poza lico paleniska.
  11. Już się cieszę na nowe SDM WB. Dziękuję bardzo Mirku i Krzysztofie. 😚
  12. Tak się zastanawiam, dlaczego (po co) wymiary wędzarni są mniejsze od wymiarów paleniska?
  13. mamuśka

    Delicje @mamuśki

    Oczywiście że posmakujemy w czwartek, a w piątek Krzychu oceni.😃
  14. mamuśka

    Delicje @mamuśki

    Dla porównania efektu po studzeniu, to wędzonkom zrobiłam zdjęcie "starym zgredkiem" przy świetle dziennym. Tak było po samym wędzeniu: Różnicy w kolorze nie ma, czy po wędzeniu, czy po parzeniu, a to dzięki wskazówkom Szczepana.😚 Szynka z tłuszczykiem. Paluszki lizać.
  15. mamuśka

    Delicje @mamuśki

    Wczorajsze wędzenie. Wędzonki grzecznie wiszą jak żołnierzyki, przed włożeniem do parzenia. Po parzeniu trafiły do studzenia, zgodnie z wskazówkami Szczepana. Woda do studzenia wędzonek 40 stopni. Studzimy do 50 stopni wewnątrz. Po studzeniu, wędzonki trafiły na stojak w celu odparowania. W czasie odparowania na wędzonki dmuchał wiatraczek (wiatraczek to mój pomysł). Na koniec wędzonki trafiły do lodówki. Tak wędzonki wyglądają po odparowaniu. Zdjęcie nie oddaje w pełni urody wędzonek. 😥 Sztuczne światło i telefon "stary zgredek". Wędzonki, po zastosowaniu wskazówek Szczepana mają taką samą barwę jak przed parzeniem. Wcześniej jak parzyłam wędzonki, to po parzeniu wędzonki miały ciemniejszy kolor. Dodatkowy, znaczący plus zastosowania się do wskazówek Szczepana, wędzonki są jeszcze bardziej soczyste, niż do tej pory. Dziękuję bardzo za tak cenne wskazówki. 😚 Ps. Polecam Wam, zastosowanie wskazówek naszego Braciszka.
  16. mamuśka

    Przywitanie

    zibiman , stefart witam Was na szlaku smakołyków. 😄
  17. Wirus dziękuję bardzo. 😚
  18. To ja mam pytanie. 😚 Sytuacja u kolegi. Mięso peklował w zalewie na samej peklosoli, bez żadnych dodatków (przypraw), przez 12, czy 14 dni. Zalewa na koniec czasu peklowania zrobiła się taka jakby mleka do zalewy peklującej dolał. Zalewa nie śmierdziała, nie ciągnęła się. Mięso uwędził, też zjadłam. Wędzonka miała normalny smak. Co mogło spowodować że zalewa peklująca, była taka mleczna? Może sposób karmienia blondyny, może nastrzyknęli mięso jakąś chemią. Ciekawa jestem waszych opinii. Ps. Pierwszy raz widziałam taki numer.
  19. Na sucho rozplątuję barany. Główna zasada - poluzować pęczek (w paczce jest zbity) i nie ciągnąć mocno, bo się supełki porobią i jest "już po ptakach".
  20. Czyli kobiety górą . Zbyszek raz spróbował rozsupłać baranie i powiedział że pójdzie do sklepu po kabanosy.
  21. Naukę pokory i cierpliwości to ja przeszłam przy rozplątywaniu pierwszych baranich z pęczka. Następne pęczki to było już było bajabongo. Naprawdę nie jest źle.
  22. Wg. mnie to nie do końca tak jest. Jeśli hodowca za "chudą", mięsną, 4 miesięczną blondynę dostanie dużo więcej, niż za 8 miesięczną "tłustą", z warstwą słoninki wychodowaną na ziemniakach. Rachunek ekonomiczny jest prosty. Ps. Przepadam za kruchymi ciastkami zrobionymi ze skwarek, wytopionych ze słoniny. Tylko smak tych ciastek jest możliwy ze słoniny blondyny która była karmiona ziemniakami. Z tych "nowoczesnych " świnek, ciastka nie mają tego smaku.
  23. Elektra zdrowia, spełnienia marzeń i gwiazdki z nieba.🍾💐
  24. Będziesz Tusiaczku zadowolony ze sprzętu. 😚 Ps. Tak na oko, mi się wydaje że taką samą (albo bardzo podobną) ma Waldek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.