Ja też tego wprost, werbalnie nie rozumiem Przed chwilą rozmawiałam z Ligawą (mieszka w Vancouver ), który powiedział mi, że jest w posiadaniu kopii bardzo starej, niemieckiej książki, z której to tłumaczenie pochodzi. Poprosiłam Jacka o skan oryginału tej strony co obiecał zrobić w najbliższym, możliwym dla niego terminie. Ze względu na obecny stan Jego zdrowia powinniśmy cierpliwie zaczekać. Co do moich domysłów w tej kwestii to wydaje mi się, że chodzi o wymieszanie kawałków wszystkich gatunków mięs a "zaszczęknięcie" - od słowa szczęka, zacisk szczękowy - górne i dolne zęby naprzemiennie zachodzące, zazębienie - kojarzy mi się z równomiernym, naprzemiennym rozmieszczeniem kawałków słoniny w mieszanej objętości. I to powinno być zrobione przed zamrożeniem surowców, aby później uniknąć zbędnego, szkodliwego dla struktury wyrobu mieszania.