Jak już to oliwą lub roztopionym smalcem. Ale tylko "liznąć", najlepiej pędzelkiem..
Oleje mają tłuszcze trans i niską temp. dymienia.
Ja niczym nie smaruje steków tylko wkładam bezpośrednio na patelnie, na sucho. Są najlepsze, nie tracą soków. Ale patelnię rozgrzewam nieraz 6-8 minut; na kuchni ceramicznej, patelnia typu cepter.
Najważniejsze to dojrzałośc mięsa i krótkie smażenie a potem na boku, poza płytą - tzw. "dochodzenie" mięsa.
Jako ekskluzywny dodatek do steków proponuję sos holenderski lub jego odmianę - berneński.
Jak to zaserwujesz rodzinie Miro, pokochają Cię podwójnie i nikt nie będzie zważał na koszty mięsa