Żeby skończyć temat. Nasz Dziadek przedstawił materiał iż jest to możliwe. Materiał opierał się o teoretyczne wyliczenia stężenia mitrytu. Ale jak to teoria zakładał idealną peklosól, wymieszanie mieszanki sól/peklosól wymieszanie mieszanki z mięsem , temperaturę itd a i pewnie mięso mające normalne minimalne skażenie. Maxell przedstawił praktyczne stężenie "peklosoli" w peklosoli a które to badania wyżej cytowałem. No i życie. Mamy mięso jakie mamy, temperatury jakie mamy, peklosól (można tu zadać pytanie jak w przypadku mieszanki dobrze wymieszać sól z peklosolą) jest jaka jest a miast skomplikowanej technologii wymieszania mięsa, wsadzam łapę do naczynia z mięsem i peklosolą i z dwa razy obrócę i starczy. Łapa oczywiście przemytu ale nie jak do zabiegu chirurgicznego. Reasumując teoretycznie jest to możliwe, ale my robimy praktycznie i przy zastosowaniu prostych metod. Więc stosowanie mieszanek to proszenie się o awarię, zwłaszcza w kontekście tego co napisał Muski że obracamy się w praktycznie pomijalnych wartościach. Co więcej nitryt w trakcie peklowania ulega przemianie więc mogą być niższe od podanych przez Muskiego. .Zdarzenie z zeszłej soboty . Kupuje mięso , stoję w kolejce w sklepie mięsnym jest ruch, pani ekspedientce spadł filet pierś kurczaka na podłogę . Pani go odłożyła , po czym za chwilę przepłukała i dołożyła do pojemnika z pozostałymi . Nie robiła tego ostentacyjnie , ale też się wcale z tym nie kryła gdzieś na zapleczu , czy jak kolejka się zmieniła . I stosuj w takich warunkach obniżoną dawkę peklosoli do teoretycznej ..