Nie żartuję. Mięso z indyka jest dzielone na elementy, które są sprzedawane: filet z piersi, udo, podudzie, skrzydła, szyje. Z tych elementów nikt nie robi wędliny - prościej je po porostu sprzedać. My możemy je kupić i zrobić taką smaczną wędlinkę jak @Henio pokazuje na początku tego wątku. Tutaj też trzeba mieć trochę szczęścia i najlepiej zaufanego dostawcę, który nie robi ze 100kg fileta 125kg "do sprzedaży". Po sprzedaży zostaje trochę skóry i materiał żeby zrobić MOM - mięso oddzielone mechanicznie. Do tego powyżej dodaje się 3, 4 proszki + woda (białko sojowe, hamina, nomina albo inaczej nazwane fosforany, glutaminiany, środki konserwujące), Całość do maszyny i na końcu wychodzi ładna biała "wędlina z indyka". Jeśli producent nie pisze że wędlina jest z mięsa indyka a tylko z indyka to tym bardziej byłbym ostrożny. Przy kolejnym zakupie poproś o skład - muszą go mieć w sklepie i muszą udostępnić. -- Romii