Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

Maxell

Moderatorzy
  • Postów

    46 200
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    180

Treść opublikowana przez Maxell

  1. Maxell

    ble, ble.!

    Jurku, ten przepis został tam wrzucony juz dawno na prośbę trzech matek dzieci, które nie moga jeśc wędlinek z mięsa peklowanego i wędzonego, a przepadaja za kiełbaską. Pozdrowionka
  2. Maxell

    Sól peklowa

    Ta sól peklowa zawiera bezpieczna ilośc azotynu. Możesz bez obaw stosowac do peklowania mięsa na kiełbasy. Najlepiej, jesli ogólna ilośc peklosoli (lub sumy wagi soli i saletry) wymaganą przez przepis do peklowania mięsa na kiełbasy, podzielisz na połowę - 50% peklosoli i 50% soli. Będziesz miał kolor i wszyscy będą spać spokojnie.
  3. Przecież u nas na stronie w dziale trwałe, jest przepis na super frakfurterki. Spróbujcie.
  4. Maxell

    Moje wędzarnicze początki.

    Musisz uważać podczas podkładania drewna i ewentualnego "grzebania" w palenisku podczs ich wędzenia. Jesli robisz wszystko wg polecanych tutaj zasad, powinno być ok. Postaraj się zaobserwować, w którym momencie tak się dzieje, no i nie zapominaj, by przed wedzeniem wszystkie rybki były BARDZO DOKŁADNIE OSUSZONE. Pozdrawiam
  5. Marku, jasne że przysyłaj jak najwięcej ciekawych materiałów. Już po raz któryś piszę, iż nasza stronka własnie tak działa - ludzie (ci którzy chcą i za co ich bardzo szanuję) dzielą się swymi doświadczeniami, wiadomościami, uwagami itp. Łącznie, powstaje z tego przebojowy materiał, z którego, jak mniemam, już niedługo, korzystać będą studenci, gdyż obecne kirunki e technologii mięsa, coraz bardziej odbiegają od tradycji. Pozdrowionka Kolego.
  6. Ilośc dodanych przypraw jest najbardziej indywidualna sprawą przy robieniu wędlin. Mięsa raczej nie mozna zmieniać gatunkowo, ale ilośc przpraw dopasowuje sie do indywidualnego smaku. Masz pełne pole do popisu. Ja np. na 10 kg myśliwskiej dodaję 4-5 ząbków czosnku i to moim zdaniem wystarcza. babeczka w którymś programie telewizyjnym na 1 kg białej dawała jedną główkę (GŁÓWKĘ) czosnku, i chyba jej to smakowało. Jesli chcesz robić wędliny tradycyjne, np. szynkową, to dodawaj tylko ten zestaw przypraw (możesz jedynie modyfikować ich ilość), a będziesz miał pewność, że otrzymasz tamten, niezapomniany smak. Jesli chcesz eksperymentować - pełen luzik. Pozdrawiam
  7. Maxell

    Kolendra

    Anetko, na stronie głównej, w dziale Przyprawy, znajdziesz sporo wiadomości o kolendrze i nie tylko.
  8. Witam. Anetko, w Piotrkowie Tryb., na ul. Glinianej 6, znajduje się Firma "TECHMAT". Prowadzą sprzedaż dla zakładów masarskich i oczywiście klientów indywidualnych. Niestety nie wysyłkową, mimo, iż bardzo do tego Panią namawiałem. Podaje telefon (0-44) 6476634 Jedzie się z Piotrkowa w kierunku Woli Krzysztporskiej, (trasą przez Bujny) - za przejazdem kolejowym. Przedmieścia Piotrkowa T. Pozdrawiam i życzę udanych zakupów.
  9. Maxell

    Kalendarz 2007

    Smorodina, jak tylko otrzymam płytki, podam maila i tam będa spływały konkretne zamówienia. Chodzi o ochronę Waszych danych osobowych. Nie jest wskazane, by były uwidaczniane na forum. To samo poeinien zrobic Fentel w temacie kalendarza. Podac maila i tam będa kierowane konkretne zamówienia. Pozdrawiam
  10. Maxell

    Moje wędzarnicze początki.

    Powinno Cie być widać. Może coś skopałeś?
  11. Bagno ma rację. Sa wedzone i dopiero suszone. Może nie tak bardzo aromatycznie, ale jednak wedzone.
  12. Maxell

    Kalendarz 2007

    Wobec powyższego: WSZYSCY CZŁONKOWIE WĘDZARNICZEJ BRACI POZDRAWIAJĄ BARDZO SERDECZNIE ZAPRZYJAŹNIONY ZAKŁAD REKLAMOWY W RADOMSKU licząc na upusty w cenie produkcji wędzonego kalendarza oraz nalepek firmowych. :wink: :wink: :wink:
  13. Maxell

    Kalendarz 2007

    Fentel: 1. Nic na własny koszt. Podasz kwotę i każdy chetny sobie wykupi. 2. Podczas naszego planowanego spotkania dam Ci płytkę ze zdjęciami (oryginały, bez markowania) tylko mi wcześniej przypomnij, gdyż mam tyle zajęć, że nie wiem od czego zacząć Dlatego, szukając veny, przeglądam sobie stronkę. A, co? :wink: 3. Przy okazji zapytaj jaki byłby koszt wydrukowania nalepek z adresem stronki (na samochodziki)
  14. Fentel, "Stary Morski Wilku-Zadymiaczu", dlaczego nie weźmiesz steru w soje łapki? Przeciez możesz zabrać ze sobą kilkadziesiąt np. kurczaków wędzonych a'la Dziadek lub swoja kiełbaskę. Myslę, że rozejdzie się migiem. Pozdrawiam
  15. W przepisie "stoi tak napisane" :wink: : Kaszę jęczmienną gotuje się do stanu półmiękkiego biorąc 20-22 litry rosołu lub wody, a kaszę gryczaną - 18-20 l. rosołu lub wody na 10 kg kaszy. My mieliśmy na początku 2 kg kaszy więc odpowiednio bierzemy: ok. 4 - 4,4 l. rosołu do kaszy jęczmiennej i ok. 3,6 - 4 l. jeśli chodzi o kasze gryczaną. kaszę wsypujemy do wrzątku i stale mieszając gotujemy przez ok 1/2 godz. Ugotowaną kaszę pozostawiamy na 1/2-1 godz. pod przykryciem. Pozdrowionka
  16. Co do cebuli podsmażanej na tłuszczyku i dopiero dodawanej (po zmieleniu) do kaszaneczki, przekonał mnie swego czasu Ligawa. Pycha.
  17. Jurek, oglądnij sobie przepis http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=27 - frafment o gotowaniu kaszy. Pozdrawiam
  18. Jesli są jakies uwagi, co do działania tego sklepu, prosze je podsyłać do mnie. Reklamuję go jedynie grzecznościowo, byście mieli rozwiązaną sprawę zaopatrzenia. Jesli się nie sprawdza, będziemy szukać czegoś innego. Mam nadzieję, że Miro wróci. :wink:
  19. Maxell

    Uwaga wirusy!

    Wiem. Chodzi mi o jakies nowości, zdjęcia i opisy produkcji itp. Pozdrawiam
  20. Maxell

    Uwaga wirusy!

    I tak trzymaj Kolego. :wink: Podesli zdjęcia swoich maszynerii z opisami. Muszę skombinować chyba jakiegoś antywirusa. :grin:
  21. Fentel, napisz, jak sobie poradziliście z parzeniem wędzonki? Pozdrowionka dla rodzinki. :wink:
  22. Maxell

    Kiedy?

    Dziadku, ja także to mam. Ten opis znalazłem w zbiorze przepisów i instrukcji z 1958 r. oraz w późniejszych wydaniach. Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego pisze sie jedynie o mięsie wołowym ciepłym, a nie o wieprzowinie? Pozdrawiam
  23. Maxell

    Kiedy?

    Szczepan, wiem o tym. W każdym podręczniku na temat technologii piszą, że mięso jest najbardziej "plastyczne" zaraz po uboju. Wg naszych tradycji - musi jeszcze skruszeć (przejśc etap stężenia post mortem). Czekam na Twoje przepisy i zdjęcia.
  24. Maxell

    Kiedy?

    Szczepan, mógłbyś to opisać dokładniej? Z tego co wiem, :wink: miałeś u siebie na praktykach Niemców z tamtago rejonu. Na pewno Ci sporo informacji przekazali. Na Warmii, kiedy byłem jeszcze młody, masarstwem zajmował sie stary Niemiec. Robił on produkcję w oparciu o połączono tradycje - nasza i ich. Pamietam, że najbardziej smakowała mi kiełbasa wedzona surowa. Pycha. Przypominam sobie, że robił ja własnie z mięsa po kilkugodzinnym wychładzaniu. Patrząc na tę sprawę od strony chemicznej - udowodniono, iż najlepsze pH dla produkcji ma właśnie mięso świeże (czyt. najlepiej wiąże wodę). Jednakże ja działam w oparciu o naszą, polską tradycję i namawiam do tego zawsze. Nic dziwnego, iż naszę wędlinki cieszą sie uznaniem na świecie, choć ich, produkowane nieraz zupełnie odmiennie (choćby wędzenie w dymie z drzew iglastych), także są znane. :wink: To samo dotyczy czasu i sposobu peklowania mięsa. Pewne reżimy technologiczne są ustalone od wieków i na pewno ich nie zmienimy (dobre, tradycyjne wedliny). Inaczej jest oczywiście z produkcja przemysłową, choć tam także wszystko opiera się na schemacie podstawowym. Możemy jedynie zmienić proporcje i rodzaje przypraw, czasy i temp. wędzenia itp., ale zawsze wyznacznikiem dobrej produkcji, będzie tradycja w obchodzeniu się z mięsem. Pisałem kiedyś, że mozna peklowac mięso na wedliny przez ok. 3 godz. w warunkach temp. pokojowej. Sam to sprawdzałem, po otrzymaniu takiej informacji i wiem, że faktycznie, kolor mięsa przy peklowaniu suchym i zastosowaniu peklosoli, po uprzednim b. dokładnym wymieszaniu, po tych 3 godz., jest już kolorem praktycznie ostatecznym. Inna próbka w tym samym czasie peklowana była przez 2,5 dnia w lodówce wg ogólnie przyjetych norm. Mięso peklowane przez trzy godziny w temp. pokojowej, miało taki sam kolor jak to, które peklowała się w lodówce. jednakże smak wędlin (wiejska pieczona) robionych z obu rodzajów mięsa, był zupełnie inny, na korzyść mięsa peklowanego tradycyjnie. To samo z peklowaniem. Piszemy o peklowaniu w warunkach umożliwiających dostęp powietrza i tylko takie peklowanie będziemy na tej stronie propagowali. Już daaawno temu udowodniono, iż peklowanie mięsa w warunkach braku dostepu powietrza (wymiany gazowej) jest szkodliwe. Szczepan, czekam na potężnego arta dot. obróbki mięsa i produkcji wędlin w tamtych rejonach Niemiec. Pozdrawiam
  25. Kini, odpowiadam Ci dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale, mówiła babcia spóźniając sie na pociąg. Nie chodzi o to, że sie irytuję. Strona jak widzisz oparata jest o materiały nadsyłane przez róznych zapaleńców i na takiej zasadzie działa. Zdarza się czasem, że wchodza ludzie (nie mam w tej chwili Ciebie na mysli), skrytykują stronkę i nas przy okazji, pochwalą się czego to oni nie robią i spadają by się więcej nie pokazać (choć nas na bieżąco czytają - IP). Cenię sobie bardzo krytykę, ale konstruktywną tzn. robisz źle to, zrób tak i tak, a będzie dobrze. Jesli masz przepisy i porady, to podsyłaj. Na pewno je zamieścimy - i bez obaw, będa sygnowane Twoim nickiem i będą stanowiły jedynie Twoją własność. I naprawdę, tej grupie zakręconych zadymiaczy, którzy działają w gronie Wędzarniczej Braci, nie zalezy głównie na ilości odwiedzin stronki, gdyż nie to jest naszą ideą. Tak, że czekam na przesyłkę i pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.