Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?
-
Postów
13 824 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez DZIADEK
-
Gonzo- Ale napisałeś o haczykach do wędzonek .Pochodzisz z Podlasia tak jak i ja ,tylko ja bliżej Tiera z terenów gdzie wiejskie wyroby są tradycją. Jaka to nowoczesność te haczyki każdy je ma gorsze czy lepsze, leżą zakurzone i okopcone i często przypomina się o nich jak trzeba wieszać wędzonki i w pośpiechu obciera się je albo i nie przekłuwa się nimi wędzonki i do wędzarni a po obróbce termicznej wyjmuje się i pozostają w wędzonkach osmolone otwory. Producenci robią wszystko co kupi lud nie używam przy słowie lud przymiotnika jak to robią niektórzy politycy. Używanie haczyków w tych wiejskich wędzarniach - piekarnikach wybudowanych w piwnicach jest wskazane z powodów wymienionych wyżej. A jakie to nie wygodne gdy chcesz przewieszać można się skaleczyć jak również zaczepić o inny kij i zwalić jego na dół wędzarni .I to ma być nowoczesność . Nowoczesność tak z umiarem i kalkulacją .Zakupywanie sprzętu tylko dlatego że on jest do tych celów doprowadzić może że staniemy sie kolekcjonerami. Tak przykładowo chcesz przeprowadzić ubój dwa razy do roku to czy będziesz kupował pistolet do ogłuszania , kleszcze do oszołamiania itd. Wystarczy kupić dobrą siekierę jedno narzędzie a ile korzyści możesz z nią nawet w lesie dorobić jako drwal. Tak samo jest z innymi narzędziami . W niektórych przydomowych wędzarniach bez haczyków nie da się wędzić - a dlaczego odpowiedz sobie sam bo są takie. Pozdrawiam
-
Haczyki do zawieszania wędzonek w czasie wędzenia stosują gospodynie wiejskie podczas wędzenia, dlatego że nie mają czasu na pilnowanie temperatur w wędzarni i tylko dlatego by nie pospadały im wędzone wędzonki do ognia w palenisku które zazwyczaj znajduje się pod wędzonymi produktami .Wszystkie wędzonki zawieszane są na sznurki robi się jedną dwa trzy pętelki zależnie od szerokości produktu np. boczek. Uważam że haczyki stosują operatorzy wędzarń którzy nie potrafią panować nad temperaturami w wędzarni i tak dają czadu że pętelki ze sznurka przepalają się , lub nie mają cierpliwości . Pozdrawiam
-
Szczepan co ta za książka z której czerpiesz wiedzę. Bo mi się wydaje że to pisane było w epoce piewców ukochanej socjalistycznej ojczyzny .Pozdrawiam
-
Uzyski mięs są tutaj zdjęcie tabelki http://www.wedlinydomowe.pl/forum/viewtopic.php?t=1151&postdays=0&postorder=asc&start=15 oraz uzyski jakie uzyskałem kupując mięso z łopatki bez tłuszczu . Jest to mięso jakie uzyskujemy po wykrawaniu łopatki w jednym kawałku wraz z mięśniem trzygłowym .(W sklepach najczęściej oferowane jest bez tego mięśnia) Wp kl - 64% Wp. kl II A -15% Wp. kl II B -11% Wp. kl III -10% - mięso ścięgniste Mając te dane łatwo obliczysz ile mięsa w poszczególnych klasach możesz uzyskać z 8 kg. Wyniki moje są bardzo wyśrubowane więc traktuj je jako orientacyjne. Pozdrawiam
-
Wiejskie prowizoryczne wędzarnie kształtem i paleniskami podobne i powtarzające się. W tej można jednorazowo uwędzić 80kg kiełbasy i to ładnie uwędzić . Cała sztuka zrobić dobrze prowizoryczne palenisko. Te jest prawie na całą szerokość więc mamy wyrównane wędzenie kiełbas przy bokach wędzarni. Obsypanie ziemią nieszczelności brzydko wygląda ale przez to nie mamy zasysania do paleniska nie kontrolowanego powietrza. Przez to zastawka z blachy z przodu dociśnięta zakrywająca palenisko bardzo dobrze spełnia rolę szybra . Pozdrawiam
-
Gonzo - nazewnictwo jest proste jak piszemy że kupiliśmy półtuszę wp. to rozumiemy że to jest kompletna półtusza wp. w całości nic z niej nie wycięto. Gdy kupimy półtuszę wp. z wyciętym jakimś elementem zasadniczym to zawsze musimy dopisać np. półtusza wp. b/nóg. b/polędwiczek, Tutaj można mnożyć ale można wpaść w pułapkę bo czy można kupić półtuszę wp. bez podgardla - to jest pytanie. Pozdrawiam
-
Wszystko jest na naszej stronie tylko trzeba czytać . http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=1067 Pozdrawiam
-
Kupujemy półtusze wp. (pełne ) lub półtusze wp. b/głów lub półtusze wp. b/głów i podgardla bo i takie są jak również inne np. półtusze wp. b / szynek i jeszcze inne zależnie co z nich wycięto Pojęcie łeb występuje w innych zwrotach . np. pusty łeb, jak nakłaść ci do tego łba. itd. Bez urazy pomagamy i uczymy na tym forum. Pozdrawiam
-
Temat o produkcji rozwinął się a odpowiedzi brak. Pozdrawiam
-
Pytania dotyczące budowy wędzarni - ogólnie.
DZIADEK odpowiedział(a) na Maxell temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
Późno wpadłeś na ten sposób,a jest on bardzo dobry.Pozdrawiam- 2 111 odpowiedzi
-
- Problem z budową wędzarni
- komora wędzarnicza
- (i 4 więcej)
-
Gwara wiejska nie jest moim wymysłem a funkcjonujące zwroty są tradycyjne do tego fachu . Na posty drwiące z tego, nie będę odpowiadał ani komentował dla dobra tego forum. Pozdrawiam
-
Dodatkowo proponują recepturę z BN http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=103 którą można traktować jako wyjściową do modyfikacji. Niektóre przepisy autorskie proponują nam zamiast parzenia- gotowanie traktując parówkę jak klops czy sztukę mięsa, Pozdrawiam
-
Gdy będziemy mniej więcej tak to robili bez wkładania palców to nam ich maszynka nie skróci no i z takim uśmiechem .Pozdrawiam
-
Wnętrze wędzarni będziesz miał wymalowane za darmo dym to zrobi za Ciebie i jeszcze zakonserwuje. A zewnątrz to czym się maluje drewno . Pozdrawiam
-
Jak to na wsi się mówi -Przyjechali rzeźniki - złapali sie za głowę, zastają zrobioną wędzarnię prowizorkę 2m szeroką , 2,5 długą z paleniskiem wysokim na pół wędzarni a wszystko to na 40kg kiełbasy i 16 kg wędzonek . Szybko to przebudowali. wiatr wiał wesoło aż płachta fruwała ze trzeba było ją obciążać . Czyż to nie piękny widok na podwórku i te czekanie na gorące wyroby. Pozdrawiam
-
TOSHIBA- mało w życiu robiłeś i mało wiesz o produkcjach ja przeszedłem ten etap wymagań sanitarnych od lat 60-tych wtedy było gorzej i pamiętam jak wtedy to wyglądało. Do produkcji wcale nie trzeba błyszczących naczyń , kafelek na ścianach, oczywiście lepiej jak to jest wszystko. Dobra szczota gorąca woda i płyn odkażający i dokładne umycie to jest to co trzeba. A że się nie błyszczy to inna sprawa. Tak się zastanawiam po co ja to piszę przecież to nie moja maszynka ,ale zdjęcie moje .Pięknie piszesz jak robisz i pochwalam to, zapominasz że mięso jaszcze ma kontakt z Tobą i ty możesz zniweczyć wszystkie wymogi . Miło czytać Twoje posty mimo coraz bardziej napastliwego tonu . Pozdrawiam
-
Nie martw się następnym razem będzie lepiej . Miałeś słabej jakości mięso, to się zdarza , mięso na pewno puszczało osocze i przez to po wymieszaniu słabo wiązało a jak dodałeś wody w czasie mieszania to jej nie wchłonęło dobrze i ta woda nie związana wyszła w czasie parzenia pod osłonkę i przeważnie u góry batonów.Podcieki mogą być bardzo małe ale i duże. Dlatego robi się próbę na biało gdy mamy dobrej jakości mięso i wszystkie czynności zrobiliśmy dobrze to po przekrojeniu kiełbasa jest ścisła i NIE wypływa z niej woda . Natomiast gdy po sparzeniu kiełbasa jest miękka z wodą pod osłonką , gdy po przekrojeniu robi się nam pół talerzyka wody i mięso się rozlatuje to będzie to co miałeś. Są od tego małe odstępstwa bo po sparzeniu kiełbasa niby jest dobra w wędzeniu również a przy parzeniu zaczyna minimalnie podchodzić wodą u góry batonów i tutaj nie ma reguły że za duża temperatura parzenia bo jak jest takie mięso to i przy 70 st C po 10min woda już się zbiera . Przy minimalnych podejściach wodą wystarczy parzyć w temp. 70-72 st nie więcej i zaraz po wyjęciu polać zimną wodą . Podczas stygnięciu woda zostanie wchłonięta .Natomiast gdy podcieki są już duże. Przygotować zimną wodę i wykładać w nią sparzone kiełbasy wystarczy potrzymać w zimnej wodzie 2- 5 min i rozwiesić na kije. Gdy po wystygnięciu nie pozbyliśmy się tej niby wodno - tłuszczowej galarety pozostaje nam na drugi dzień powtórne wędzenie nawet z podpieczeniem i nakłuciem miejsc gdzie tego sosiku jest dużo. Są inne sposoby by temu zaradzić ale to nie z tej półki . Pozdrawiam
-
Zimą można wędzić w każdej wędzarni nikt nie buduje wędzarni letniej i zimowej . tylko jest jeden problem- trzeba opanować sztukę wędzenia .Pozdrawiam
-
Tutaj będziesz miał problem z nadmiaru przepisów -co wybrać. http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?topic=28 Pozdrawiam
-
Bardzo dobrze piszecie ja również sie zastanawiam jakim cudem na takim badziewiu można w godzinę nadziać 80kg kiełbasy a przy dobrych jelitach to i stówkę można wyciągnąć. I tylko dlatego to funkcjonuje, przy wiejskich wyrobach . bo reszta to same wady. A tak w ogóle to wszystko jest niebezpieczne -nóż , tasak .siekiera ,garnek z gorącą wodą, prąd, jazda samochodem również . Pozdrawiam
-
Podgardle należy oskórować , .Podgardle występujące w recepturach do wędlin zawsze jest bez skóry tak samo jak słonina . Trochę inaczej jest z podgardlem przy wyrobach wędliniarskich gdzie jest gotowane wtedy skóra nie jest problemem przy mieleniu . Pozdrawiam
-
TOSHIBA - spokojnie przecież ja Tobie nie każę nadziewać maszynką .Masz dużo racji jak również Abratek , moje pisanie jest odmienne od trędu mody na nadziewarki .Ja jestem praktykiem a nie kolekcjonerem. mogę wymienić jeszcze inne wady takiego nadziewania ale to nie zmieni mego zdania, po prostu to jest szybsze i wygodniejsze. Pozdrawiam
-
Patrząc na palenisko to chyba będziesz ogrzewał bardziej teren wokół wędzarni a ile drewna spalisz. Pozdrawiam
-
Właśnie gdzie było największe prawdopodobieństwo że kiełbasa skwaśniała bo wątpię że w czasie osadzania. Ale jestem dumny pozdrów małżonkę. Pozdrawiam
-
Patrzę na zapędy w kupowaniu nadziewarek i te ceny. Kupujemy chyba po to by tylko kupić Jak często używamy ją w domowych produkcjach. Pochwalam zakup niedużych 1.5- 2.5 L to do farszów drobno rozdrobnionych typu parówki , pasztetowe lub kabanosy . Widzę że niektórzy już taką ilość sprzętu zgromadzili że powinni produkować co dzień by wyłożona kasa choć trochę się zwracała. .A teraz o maszynkach ,zakup maszynki nr 22 lub 32 najbardziej opłacalna inwestycja w produkcji domowej. Gdy dorobimy napęd elektryczny mamy wygodę i duże przyśpieszenie prac. Ponadto mamy dwa w jednym i o wiele taniej. Przy większych produkcja nr 32 przedstawiona na zdjęciu wyżej w tym temacie to jest to. Praca szybka i wydajna pod warunkiem że sobie przygotujemy odpowiednio stanowisko pracy. Nadziewanie prowadzi jedna osoba , żadnych kul się nie robi umiejętnie bierze się farsz z naczynia i w odpowiednim momencie wkłada do maszynki wtedy nie ma powietrza w nadziewanych batonach . Druga osoba odkręca nakłada na kije a w między czasie robi inne czynności związane z przerobem .Czas liczymy od momentu podstawienia wymieszanego farszu pod maszynkę ,Jelita już są przygotowane. 80kg możemy nadziać w 1 – 1godz 10min zależy to od jakości jelit i ich wielkości ale liczmy jelita średniej jakości kaliber 28-32 mm. Zapytany kolega odpowiedział że liczy się czas a nadziewanie nadziewarką to zabawa ciągle nakładanie , ubijanie farszu i te bezproduktywne cofanie tłoka a później ile mycia i to bardzo dokładnego by nie wyhodować w niej jakiś mikroskopijnych stworków i przenieść na następną produkcję. Z praktyki wynika że maszynka do nadziewania o podanym numerze jest bardziej przydatna niż te błyszczące cudeńka . Pozdrawiam Bon Air - gdzieś tak tańcował a nie uczył się jak szybko nadziewać
