Swoje przypuszczenia oparłam na znajomości procesu dojrzewania serów miękkich z porostem pleśni. Nie wiem, na ile moje przypuszczenia są uprawnione, bo mięso to nie ser. Niestety, dostępna jest w tej chwili wyłącznie literatura praktyczno-opisowa, która nie zawiera analiz procesów biochemicznych a raczej opisuje ich rezultaty. Na potrzeby wyjaśnienia tej kwestii wklejam fragmenty "Serowarstwa praktycznego" Licznerskiego str.197 - 203, zawierające interesujące info o wpływie powierzchniowego działania m. inn. Pencillium): Cyt. Normalnie wyrobione, dostatecznie ocieknięte i w miarę posolonesery maja kwasowość:po wyjęciu z form pH 4,2 do 4,6po 5 dniach, zatem już w suszarni , pH 5,8 do 6,4po 12 dniach, gdy nadchodzi pora przeniesienia do dojrzewalni pH 6,4 do 6,6. Te trzy gatunki drobnoustrojów (Penicillium camemberti, Mycoderma i Oidium), które tworzą dotychczas powłokę serów, żywią się przede wszystkim cukrem i kwasem mlekowym, a gdy je rozłożą, przetwarzają także białka. Jeżeli uda mi się dotrzeć do fachowej literatury to postaram się przeanalizować zachodzące procesy.Wiem, że warunkiem rozrostu pleśni Pencillium jest przejście przez masę serową pełnej fermentacji kwasu mlekowego i dostępność tego kwasu w czasie wzrostu pleśni."trawienie " białek rozpoczyna się dopiero po wyczerpaniu kwasu i w przypadku serów z porostem pleśni oznacza to koniec dojrzewania i konieczność załamania zarodników oraz zmiany warunków środowiskowych w celu uniemożliwienia pleśni dalszej ekspansji.P.S.Obrusiewicz (Mleczarstwo, cz.II) również o tym wspomina, str.94: Cytat Pozdrawiam,