-
Postów
12 708 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
53
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez EAnna
-
Zalecenia dotyczące wędzenia i obróbki cieplnej przewidziane są dla dużych, stabilnych wędzarni. Nie możesz porównywać piekarnika, którego grzałka dużej mocy czyni stabilnym do wędzarni zasilanej słabą grzałką. Każde obniżenie temperatury o wartość histerezy wprowadza do komory wędzarni okresy czasu, w których grzałka daje parametry temperatury poniżej zadanych. Czyli wartość skuteczna takiego grzania może być sporo poniżej zadanej, górnej temperatury. Świadczą o tym Twoje doświadczenia z kolejno wyższymi temperaturami. Grzanie było w miarę skuteczne dopiero dla temp. zadanej 120st.C.
-
Dla @StefanS Duch niespokojny zza Wielkiej Wody Najpierw kiełbasy a potem miody Efekt w mig Genów trick Alchemia trutni - dla pszczół wygody Życzenia dalszych efektów w hodowli rodzin pszczelich, pysznych miodów, udanych przetworów i wyrobów wędliniarskich. Zdrowia i dobrego humoru
-
Stara, dobra szkoła.
-
Wg mnie ma: sprawdza się szczelność dokręcenia pokrywki dezynfekuje gorącą zawartością powierzchnię i zakamarki pokrywki.
-
Kąt nachylenia rury dymowej - grillowędzarnia
EAnna odpowiedział(a) na Magyars temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
No cóż...zleć w takim razie oprcowanie Twojego problemu inżynierowi od przepływów gazowych. W zleceniu poproś o uzasadnienie Nachylenie rury przełoży się na tzw. cug. Im mniejsze nachylenie tym mniejsza składowa pionowa ciągu. W wedzarni powinien być słaby ciąg, aby dym utrzymywał sie jak najdłużej na wędzonkach jednak tak, aby się nie kisiły i żar nie przygasał. Lekkie nachylenie zapobiegnie również powstaniu tzw. zimnego korka. W Twoim przypadku (również "wg mnie") różnica poziomów na 1 cegłę, czyli 6cm+1cm zaprawy będzie O.K. -
To jest umieszczenie reklamy bez uzgodnienia. Całość IMO do wyrzucenia.
-
A może cukru, wody i miękkiego, dziczego tłuszczu. Mięsa ze zwierzyny zawierają bardzo dużo glikogenu, więc do zwykłej kiełbasy nie powinno dodawać się cukru. Szczególnie w czasie upałów. Cukier dodaje się wyłącznie przy produkcji kiełbas fermentowanych. Cykl produkcji był dosyć krótki, aby doszło do fermentacji w całej objętości farszu. Ale tuż pod powierzchnią jelit warunki początków fementacji zostały spełnione. Drobne, popękane pęcherzyki mogą na to wskazywać. Te miejsca wypełnił najbardziej płynny komponent farszu, czyli dziczy tłuszcz. To są oczywiście tylko moje przypuszczenia bo kiełbasy na oczy nie widziałam, nie wąchałam i nie mierzyłam pH. Oczywiście - obróbka termiczna załatwia aspekt zjadliwości produktu.
-
EAnna - 3 szt. proszę.
-
Trochę za krótko, jak na derenia. Proponuję owoce rozbić wstępnie, aby ułatwić odpływ soku. Ostatnio wypróbowałam do tego celu Ninję z użyciem plastikowego mieszadła.
-
@Kazik55, wszystkiego najlepszego
-
Fartuchy z okazji XX-to Lecia Wędzarniczej Braci
EAnna odpowiedział(a) na Maxell temat w Sprzęt ochrony osobistej
Do mnie również, dzisiaj fartuchy dotarły. Bardzo dziękuję. -
To zdradź proszę skład masy gofrowej
-
Brawo Olgo!!! Bo to jest nieodłącznz cecha kabanosów Z jakiego mięsa (zwierzęcia) robiłaś kabanosy?
-
Po rozpakowaniu - jest! Dziękuję Krzysztofie.
-
Logo W.B. Czy jest gdzieś na forum logo w formacie .jpg? Wycięcie ze strony głównej i obróbka daje obraz o małej rozdzielczoći. Z góry dziekuję za pomoc w odnalezieniu/uzyskaniu
-
@dadys, Marianie, wszystkiego najlepszego w rocznicę urodzin Przy okazji: pozdrowienia i życzenia zdrowia dla Marzenki.
-
a'propos uzyskanego stężenie solanki metodą "na jajko":
-
Jeżeli pozostawisz miedzy cegłami szpary (opcja 2. i 3. ) to jak wyczyścisz resztki osypanej maki? Przy następnym pieczeniu bedą się wypalać
-
Myślę, że to będą kapcie łykowate Trudno je będzie pokroić. Rozmrożone plasterki są częściowo odwodnione, giętkie (bez turgoru) ale wymagają gryzienia.
-
W ub. sezonie - za poradą Basi "Maxellowej" - zamroziłam surową mizerię. Wprawdzie odchodzi z niej sporo wody, jednak w smaku i konsystencji jest prawie jak świeża. Byłam pozytywnie zaskoczona.
-
@ dyzio Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin
-
Witam nowych członków naszej społecznosci. Życzę ogromnej satysfakcji z własnych wyrobów
-
Smaki Agi i Grzewloda
EAnna odpowiedział(a) na Grzewlod temat w Smaki Agi i Grzewloda Smaki Agi i Grzewłoda
Widok salami i serów mnie dosłownie rozkłada Nie wiadomo, po co siegnąć w pierwszej kolejności !!! Świadectwo niezwykłego kunsztu autora tych cudów -
Rozbiór "z konieczności" Długo wahałam się, czy założyć ten temat Obnażanie własnej głupoty zawsze przychodzi z pewnym trudem Bo czyż nie jest głupotą szybka, nie przemyślana decyzja o zakupie tucznika do przerobu domowego w środku lata? Tucznik o wadze ok. 140kg złamał nogę i znalazł sie w kategorii "uboju koniecznego" (pozostałe tuczniki - sprzedane kilka dni później - miały średnią wage 147kg). Znajomy rolnik właśnie był pożalił się na nieszczęście i konieczność uboju. Nie wiedząc nic o stanie zwierzecia i jego rozmiarach nieopatrznie wyraziłam chęć nabycia Ucieszony rolnik dał mi dobrą cenę i natychmiast zamówił rzeźnika a ja nie potrafiłam już się wycofać ze złożonej oferty. Dodam, że głupiego to i robota lubi Ubój z konieczności, w warunkach małego, zaniedbanego gospodarstwa: Jeszcze ciepłe mięso przywiozłam do domu: podstawowym zadaniem było jego schłodzenie. Pocieszałam się zdaniem, wypowiedzianym kiedyś przez @DZIADEK, że trzeba sobie poradzić w każdych warunkach. Elementy tucznika zostały rozłożone na posadzce garażu oraz pod nadmuchem klimatyzacji w salonie: W dużym pojemniku, w kilku wiadrach solanki zostały utopione elementy przeznaczone do peklowania. solanka chłodzona była przez dwie doby dużą ilością wkładów lodowych ale o jej średniej temperturze zamilczę Jedna z karkówek została przerobiona na necówkę: Były zrobione konserwy: I kiełbasa z receptury kol @redzed "Kiełbasa Taty". Zrobiłam ją w jelitach wołowych wiankowych i poćwiczyłam flokowanie Przyszedł czas na kabanosy: Razem z boczkami do wędzarni trafił zapeklowane ozór wołowy. Kawałki boczków zostały niestety żle przycięte - wszystko było robione w wielkim pośpiechu. To tak w wielkim skrócie W każdym razie nic się nie zmarnowało, za wyjątkiem nóżek, na które nie było już miejsca. Z zamrożonych półproduktów będzie jeszcze robiony salceson, kaszanka i pasztety oraz jakaś kiełbasa na bazie "jedynki" z łopatek. Rosoły zostały zasłoikowane i tyndalizowane. Teraz , chwilowo łapię oddech.
