Przyznam, że Twój wpis bardzo mnie zaskoczył
Wprawdzie nie podsumowałam jawnie wyników mojego, ówczesnego testu porównwczego, ale nie za bardzo było co podsumowywać.
Zastosowałam bakterie wyłącznie powierzchniowo absolutnie nie planując, ani nie stwarzając warunków do fermentacji. Raczej liczyłam na efekt aromatyczny i takiego (moim ułomnym węchem) nie doświadczyłam.
Jednak Twój wpis sugeruje, że poddajesz wędliny całomięśniowe procesowi fermentacji i to do bardzo obniżonego poziomu pH.
W zwiazku z tym mam pytanie
w jakich warunkach temperaturowo/wilgotnościowych to robisz?
W którym momencie zaszczepiasz pleśń?
Mam z tyłu głowy powziętą gdzieś informację, że aktywność enzymów przy pH mięsa poniżej 5,5 (piszę z pamięci) znacznie spada. w takim razie rodzi się pytanie,
czy proces fermentacji opóźnia dojrzewanie i w jakim stopniu.
czy w warunkach domowych jesteśmy w stanie to ocenić i ew. jakimi metodami