To jest dopiero półprodukt prawdziwego camemberta.
Następnym etapem jest stopniowy zanik pleśni i pojawienie się tzw. różu, czyli zmiana koloru na skutek działania bekterii czerwieni.
Od tego momentu ser (z temp. 13 st.C) powinien trafić do chłodni, czyli temp. <10 st.C. Od tego momentu zaczyna się ostateczne dojrzewanie sera.
Niestety, w handlu oferuje się sery wyłącznie na etapie kożuszka pleśniowego i jest to spowodowane wyłącznie względami dystrybucyjnymi (sery na tym etapie sa stabilne).
Prawdziwe, dojrzałe camemberty można kupić bezpośrednio od rzemieślników na południu Europy. Zapewniam, że są to nieporównywalne doznania i cena też
Można w warunkach domowych takie sery wykonać, tylko należy zapoznac się z całym cyklem technologicznym i go przestrzegać.
Kiedyś się w to bawiłam, jednak teraz unikam produktów mlecznych ze wzgledu na alergię.
Rozumiem, że jako osoba początkująca musisz się trzymać jakiegoś jednego przepisu, dlatego nie komentuję np. temperatur, o których wspomniałaś.
Poza tym istotne są takie czynniki jak ilość tłuszczu w mleku (nie może być zbyt duża, bo ser popłynie), wstępne dojrzewanie mleka, czas uzyskania skrzepu, odpowiednia pielęgnacja i nasolenie, itd.
Życzę powodzenia i trzymam kciuki za smakowitość serka.
Serdeczności