A dlaczego chcesz zrobić jeszcze bardziej podsuszone? Nie wygląda na to, żeby podczas krojenia się mazały. Zauważyłam, że nawet niewielkie różnice wilgotności na tym, końcowym etapie są już wyczuwalne w teksturze. Oczywiście - można to ocenić jedynie porównując w tym samym czasie dwa wyroby. Dla konsumenta nie ma to raczej znaczenia bo dominujące w ocenie są aromat i smak. Również kolor jest atutem tych wędlin. No cóż, wołowa wędlina dojrzewająca - dla mnie number one. W świeżych wędlinach przodują IMO wieprzowe. Po okresie dojrzewania pozostają sporo za wołowymi Zadziwiające jest, co procesy enzymatyczne potrafią zrobić z mięsa, jeżeli nimi dobrze posterować