Generalnie w naszych, amatorskich wędzarniach dopiekamy w zasadzie kiełbasy w barankach (kabanosy), kiełbaśnicach oraz boczki. Wyroby o większych przekrojach wymagałyby wilgotności na wysokim poziomie. W takich warunkach zwiększa się przewodność cieplna powietrza, skraca czas obróbki termicznej i nie dochodzi do przesuszenia. Najlepsze efekty uzyskuje się poprzez parzenie i ew. drugie podwędzenie zimnym dymem. Bardzo szybko zrobiłeś się ekspertem i "wujkiem dobra rada" Nie mów hop, dopóki nie przeskoczysz. Właśnie wędzarnia kanałowa mniej wybacza i jest trudniejsza do opanowywania. Użyłam specjalnie formy ciągłej czasownika aby zaznaczyć, że jest również wrażliwa na różne warunki atmosferyczne: wiatry i temperatury. Więc wszystko jest przed Tobą Wiem co piszę, bo od kilkunastu lat wędzę (wszystkie pory roku i bez względu na pogodę) w kanałówce, ale również w dwóch innych wędzarniach kompaktowych. Te ostatnie są przede wszystkim bardzo stabilne i wybaczają wiele błędów. "Ci wszyscy", którzy Cię gorąco namawiali, zrobili to na podstawie własnych doświadczeń i niejednokrotnie porównań, niewątpliwie w dobrej wierze.. Zatem Twoja "bomba" jest co najmniej nie a miejscu