Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?
-
Postów
7 425 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez pis67
-
Podpiekane, ale chyba krótko i w niskiej temperaturze, bo wyglądają na takie jak lubię. * *- Niestety nie używam znaku "klakierów" dla pochwał - ten znak to znaczy.
-
U nas dziś na pasach dwie babki poległy, jedna na miejscu, druga w szpitalu. Kierowca niepijący, ustatkowany, typ ciepłe kluchy, czyli nienarowisty, audi80, szaro na dworze i się zdarzyło. Trzeźwy był, małe zagapienie i gotowe. Jest nas dużo, samochodów dużo, to i na podwójnym gazie czy na prochach się zdarzy. A i prokurator pojedzie, policjant, lekarz i wszystkie profesje można wyliczyć po kolei. Kiedy na męskiej imprezie mocno zakrapianej, nad ranem dwóch postanowiło pojechać do domu o własnych siłach. Nie pojechali, jeden z nas wyciągnął z kieszeni scyzoryk, sprawnymi jak na tę porę ruchami przeciął po dwie opony w każdym nie tanim aucie i było po sprawie, zostali. Oj na drugi dzień byli groźni, ale po otrzeźwieniu stwierdzili, że wystarczyło przeciąć po jednej, dalej gramy w piłkę razem. Lepiej zapobiec używaniu samochodu przez lekko trafionego. A takie zdarzenia to pożywka dla pismaków i dziennikarzy, z tego żyją, by opisywać takie sytuacje, pożywki długo nie zabraknie. http://nowemiasto.wm.pl/185703,Audi-potracilo-dwie-kobiety-Jedna-zmarla-na-miejscu-druga-w-szpitalu.html#axzz2q0oM5hkn
-
Pierwsza kiełbasa i od razu dojrzewająca
pis67 odpowiedział(a) na kiszuriwalilibori temat w Wędliny dojrzewające
No tak, na lewą? -
Dokładnie posłodzić trochę, by złagodzić . Za oryginał uważam paprykarz szczeciński, gdzie rybki wędzone z wnętrznościami mielone i inne ochłapy rybne nadawały charakterystyczny smak dla tego wyrobu. A ten przepis to na paprykarz domowy. A niżej foty szynki wędzonej 23.XII, powisiała do dziś w wędzarni, podzieliłem, część zapakowałem próżniowo na potem. Marmurkowatość mięska jaką lubię, o grubości tłuszczyku nie wspomnę.
-
Dziś obiecany przepis, przetestowany wielokrotnie w praktyce. Paprykarz Składniki: -śledź wędzony - 500g -makrela wędzona - 300g -sola filet - 300g (opcjonalnie filet z dorsza lub morszczuka) -ryż -400g -cebula - 500g -koncentrat pomidorowy 30% - 500g -miód pszczeli wielokwiatowy - 30g -olej rzepakowy - 50ml -papryka mielona słodka - 25g -papryka mielona ostra - 6g -ocet spirytusowy 10% lub sok z cytryny - 20ml -sól Wykonanie: Ryż ugotować w osolonej wodzie ,ma być lekko twardy. Ze śledzi i makreli zdjąć skórę, usunąć ości. Cebulę drobno pokroić , zeszklić na oleju, na koniec smażenia na 3 minuty dodać miód i koncentrat. Mięso z ryb zmielić na siatce 3 lub 4mm. Wszystkie składniki połączyć ze sobą i dokładnie wymieszać dodając 10g soli. Po 15 minutach sprawdzić i dosolić do odpowiedniego dla siebie smaku. Paprykarzem napełnić słoiki, pasteryzować 50 minut w temp. 95stopni, w kąpieli wodnej pod przykryciem, następnie wystudzić. Finalnie wyjdzie trochę ponad 3kg produktu. Przechowywać w chłodnym miejscu. Aby dojść w pobliże oryginału jako dodatku w miejsce połowy śledzia wędzonego można użyć szprotek wędzonych, usunąć łby i ogonki, przemielić przez sitko 3-4mm dwa razy. Obecność szprotek daje ten charakterystyczny gorzkawy posmak, a oczywistym się wydaje ,skąd on się bierze.
-
Niewiele do mnie przemawia, ale cieplutkie drożdżówki z słodkim nadzieniem zawsze.
-
No na focie widać, że super nie wyszło, jakieś wycieki. Już zdjęcie farszu pokazuje, że farsz ma wadliwą konsystencję. Osuszanie godzine i kolejne trzy wędzenia w temp. 60-65 stopni i na koniec jeszcze 75 stopni przez 25 minut - musiały popłynąć. I bez urazy, przy parówkach wiele razy popełniłem wiele błędów i ciągle się uczę, jak je prawidłowo wykonać, dodam, że jeszcze nigdy mi nie wyszły super, poprawnie się zdarzyło. Nie ma dymu - na razie jest rzeczowa dyskusja.
-
-
Boczki były w rozgrzanej wędzarni 15-cie minut, bez dymu, a fotę zrobiłem po to, by zapytać, czy taki bladzioch podgrzany w wędzarni najczęściej z grzałką, a potem muśnięty dymem przez DG to się nazywa wędzonka, czy to przygotowanie do dyrektyw unijnych, a może strach przed substancjami niby trującymi zawartymi w dymie?
-
Andyandy - jutro jadę do okulisty, nie mogę czytać Twoich postów, bo mi to kołysanie wzmaga astygmatyzm i rozprasza
-
-
Poniżej fota boczku wędzonego i polędwiczki też są, a jako, że ostatnio gdzieś widziałem podobne, potem wiele oklasków i pochwał na temat ich prawidłowego uwędzenia, to teraz zapytam, co sądzicie o wyglądzie tych boczków, jak długo były wędzone w wędzarni z paleniskiem bezpośrednim, czy jeszcze je dłużej wędzić, czy już wystarczy?
-
A ja obiecuję, że następnym razem taki pasztet zrobisz, że .... i w słoiki bez jajek.
-
A już myślałem, że dopadło mnie deja vu.
-
No tak, taki skład surowcowy w słoiki, to jest eksperyment, i te jajka, ta peklosól i piekarnik, brak tłustego mięska. ,
-
Pewnie, że tak, wyrób nie wysycha, w wędzarni zero bakterii, może wisieć i wisieć.
-
A miałem to i parę innych drobnych uwag napisać po świętach... Brakuje zosi
-
Jedna jeszcze powisi, temperatura i wilgotność tej zimy idealna do przechowywania w wędzarni. Nawet z ryb, przepis wkleję, bo na forum ubogo w tym temacie.
-
Abratek słusznie prawi, zosią i jej parówkami zajmę się po świętach.
-
Ja jeszcze się nie zapoznałem, ale patrzę po łebkach, a tam też fota mojej wędzarni w całej okazałości. Trzeba będzie temat przejrzeć dogłębniej. Oj a ja zimą wędzę kawałkami drewna na zimno , znaczy się przeważnie jednym kawałkiem.
-
W sobotę, czyli wczoraj znajomy przywiózł trochę mięska na wędzonki, poległy dwa tuczniki. Na sucho zapeklowałem boczki- niecałe 16kg i dwie polędwiczki, a na mokro niecałe 13kg szynek. Potem zrobiłem paprykarz. Rankiem kanapka testowa. W wędzarni wisiały szynki wędzone 23.12 - zrobiłem fotę. Jedną zabrałem do konsumpcji, bo zapasy świąteczne na szczęście powoli się kończą. Szynka tylko wędzona, marmurkowatość mięska w sam raz. Zamiast szynki wskoczył łosoś... ale i ona
-
Ja też kupiłem z Pak-a podwójnie, jeszcze przed aferą i fota - łosoś zimno wędzony , zapakowany 26.11.2013 znalazłem w lodówce i otworzyłem z rana. Mały wyciek tłuszczu. po wytarciu rybka elegancka do spożycia.
-
No w szkole nas uczyli, kiedy i gdzie, z tego to co pamiętam to złoża azotanu sodu w Chile, Peru, Egipcie i Kazachstanie. No i rzecz najważniejsza jaką pamiętam - azotany sodu i potasu od zawsze służyły do konserwowania mięsa, zabezpieczały przed tworzeniem się jadu kiełbasianego.
-
Mój van rocznik 99 bardzo spory ma przebieg 203 tys. km przebiegu autentycznego, LP każe mi sprzedać, a ja mówię nie, bo kto mi uwierzy. Czytam ogłoszenie, igła itd. przebieg 90tys., dzwonię i pytam, o wady? Gość, że wad nie ma tylko tapicerka na siedzeniu kierowcy lekko przetarta.
-
Dwa trzy dni wytrzyma, a potem... Saletry człowiek używa do konserwacji mięsa od około 10000 lat, ludzkość przetrwała. Podpisuję się pod tym, ach te zdrowe nowalijki.
