Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

arkadiusz

**VIP**
  • Postów

    13 431
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Treść opublikowana przez arkadiusz

  1. Możesz to wykorzystać tylko skróć tę rurę bo będziesz musiał spalać dużo drewna mając tak dużą komorę.Szczególnie zimą będzie to lepsze rozwiązanie.Najlepszym rozwiązaniem było by palenisko pod tą powiększoną komorą i obicie komory na 1/3 wysokości od środka czarną blachą,żeby się nie spaliła,ale jak ma być mobilna to to rozwiązanie nie wchodzi w grę.
  2. Jest . https://allegro.pl/oferta/wedzarnia-drewniana-ogrodowa-opalana-ekologiczna-9086439009
  3. A z czym konkretnie.Z przeróbkami czy z doświadczeniem.
  4. W kartonie da się uwędzić to i w tym wynalazku też .Trzeba wprowadzić tylko pewne poprawki i nauczyć się w tym wędzić.
  5. Wczesny Zbój Madej.Źle osuszona i zła maszyna do wędzenia. Na szybko. Skróć kanał przynajmniej o połowę, wyrzuć ten termometr i powieś taki co dobrze pokazuje bez przekłamań na wysokości wędzonek, zdejmij dach i przykryj luźnymi deskami tak abyś mógł regulować swobodny przepływ dymu , nie pal jak w piecu hutniczym ( temperatura wędzenia to 45-55 C) i przeczytaj zanim coś zrobisz Akademię Dziadka ( do świąt dasz radę).A kiełbasę wyrzuć bo jest szkodliwa dla zdrowia.
  6. A zwiększyć zdecydowanie ilość przypraw
  7. Nie polecam z dwóch powodów.Po pierwsze wyrób jest wędzony i będzie problem z zapleśnieniem a nawet jak się uda to po zapleśnieniu bezpośrednio na wyrobie może pojawić się zapach stęchlizny jak ze starej szafy.Wytworzenie skórki na powierzchni spowoduje słabe oddawanie wody i kiepskie dojrzewanie.Tak z drugiej strony to trochę się dziwię,że taka wyga jak Ty posiłkuje się jakimiś przepisami z netu a nie korzysta z naszych jakże obecnie bogatych materiałów.
  8. A Ty chcesz zapleśniać to co wisi w komorze bo ja bym tego nie robił
  9. Też tak robiłem i też bez rezultatu a osłonki na pewno były z pleśnią a nie z mąką bo pozyskałem osłonki od kolegi , ale może Tobie się uda
  10. Próbowałem kiedyś szczepić pleśnią z osłonek salami mocząc je w wodzie demineralizowanej i pędzlować tym roztworem swoje batony.Wszelkie zabiegi spełzły na niczym.
  11. Nie wiem nie próbowałem ,ale jest to środek co niszczy pleśń i nie pozwala jej się rozwijać więc chyba raczej nie. Możesz ew.spróbować .Próba darmo.
  12. Zadzwoń 606882874. Dorobią z tworzywa i wyślą.Robią też bardzo dobre sitka i noże.
  13. Jednak się udało. A kiedy indziej dłużej bo wyjęta prosto z wędzarni ma już ok.40 c w środku a ponieważ polędwicę parzy się do 60 C w środku to te 10 min wystarczy w temp.80 C, ale gdybyś np. zamierzał parzyć na drugi dzień i trzymał wędzonki w lodówce to miały by niższą temperaturę i w tym wypadku trzeba by ją parzyć dłużej bo jest niższa temperatura wyjściowa polędwicy .Najlepiej parzyć z termometrem wkłutym w wędzonkę.Masz wtedy pełną kontrolę nad temperaturą w środku. To dotyczy szynek dużych takich ok. 4 - 5 kg.Przy szynkach 1 kg nie ma takiej potrzeby i wrzuca się do wody 82-85 C bez gotowania i parzy do 67 C w środku.Ten jeden brakujący stopień pojawi się w czasie chłodzenia.
  14. Kultury startowe to nie kultury pleśni.Dwie różne rzeczy.Jak masz w naturalnej osłonce to zostaw a jak Ci to przeszkadza to przemyj 5 %- towym roztworem sorbinianu potasu.
  15. Jak skóra jest lepka o zapach jest nieciekawy to ja bym odniósł do sklepu i zażądał zwrotu kasy
  16. Prawdopodobnie tak jak w moim ungerze, żeby użyć sam szarpak to trzeba jako pierwszy założyć na ślimak nóż, później szarak i tuleję, ale oryginalne są za wąskie.Ja dałem do dorobienia dłuższą.Jest też inny sposób.Musisz kupić grubszy nóż od oryginalnego .Zakładasz tak jak wyżej i wtedy oryginalna tuleja pasuje.Tak czy tak coś musisz zmienić bo inaczej samego szarpaka nie użyjesz.Ja mam jedno i drugie.Mam i grubszy nóż i szerszą tuleję do cieńszego oryginalnego noża, ale ja mam pojedyńczy unger. Pozycje ,8,9,8 musisz zastąpić szerszą tuleją ponieważ tak grubego noża nie dostaniesz bo masz podwójnego unger.
  17. A po co maja wisieć 17 h?.Gdzie to wyczytałeś.?Jak wystygną to do lodówki.
  18. arkadiusz

    Moje zmagania z dzikiem

    Idziesz Aniu w złą stronę .Nie jest to temat do licytowania się bo oprócz 16 to w 21 i 12 wątroby się nie parzy więc nie ma co się licytować .Moim zdaniem dobrą wątrobiankę od pasztetowej odróżnia głównie ten charakterystyczny smak surowej niewymoczonej i nie parzonej pozbawionej smaku wątroby.Pomijam ,że i tak parzysz tą wątrobiankę to wątrobę parzysz dwukrotnie i traci ona swój charakterystyczny smak.A i nazwa wyraźnie wskazuje co w tym wyrobie jest dominującym składnikiem.Zaraz się ktoś odezwie że smak to rzecz gustu, ale jakbyś mi podała tą wybacz "niby wątrobiankę" do spróbowania to bym powiedział że to pasztetowa .30 % wymoczonej i parzonej dwukrotnie wątroby to nie to samo co 30 % surowej parzonej raz.Nie ten smak ,nie ten wyrób.W wyrobach podrobowych chyba się nie dogadamy. .Ja mam klasyczne podejście i lubię wyroby jak za moich młodych lat szczególnie tych z masarni ze Służewca lub Żerania Ty lubisz eksperymenty (np.pasztetowa z czosnkiem). Pozdrawiam i życzę smacznego .
  19. arkadiusz

    Moje zmagania z dzikiem

    Moczenia i parzenia bo po tym zabiegu jak wiadomo wodę się wylewa.To ja odwrócę pytanie.Robisz pasztet,pasztetową czy wątrobiankę.?
  20. arkadiusz

    Moje zmagania z dzikiem

  21. arkadiusz

    Mięso z dzika

    A mogę ja .? Są dwa rodzaje odstrzałów.Pierwszy obecnie związany z ASF tzw. sanitarny obliguje myśliwego do zabrania dla siebie o ile dzik jest zdrowy na ASF.Drugi to odstrzał planowy i tu można odyńca zabrać lub oddać do skupu o ile jest zdrowy.Myśliwi ze swej strony starają się nie strzelać odyńców w okresie na przełomie jesień -zima w okresie hućki choć teraz jak wiem z miarodajnych źródeł hućka zdarza się też w innym okresie.Tak to wygląda w moim przypadku
  22. arkadiusz

    Radek robi.....

    A dlaczego nie wyjmujesz.?
  23. Ale wtedy będziesz palił szczapkami a nie polanami i zużyjesz mniej drewna do utrzymania temperatury.Możesz nad wędzarnią postawić prosty daszek to wtedy będziesz sobie wędził bez problemu nawet w czasie deszczu.
  24. Ojejku. Wczesny Zbój Madej. Co do wędzarni to już masz trzy rzeczy do zrobienia. 1.Ustaw palenisko przy wędzarni (skróć ten kanał) 2.Zmień termometr (najlepiej na taki z sonda na kablu lub bezprzewodowy z sondą) i jego miejsce w wędzarni.Pomiar temperatury prowadzi się przy wędzonkach a nie na ścianie. 3.Wyrzuć ten komin a wędzarnię przykryj pojedynczymi deskami tak żebyś mógł je zdjąć lub rozchylić i nimi regulować przepływ dymu Co do wędzonek.Przeczytaj Akademię Dziadka.Jak coś nie będziesz rozumiał to pytaj .Możesz na PW.Tam podam Ci telefon do siebie.Jestem zawsze do dyspozycji.Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.