Arkadiuszu,
Nie upieram sie przy swojej diagnozie :grin:
Podałam jedną z możliwych przyczyn na podstawie doświadczenia ze swoimi wyrobami oraz obserwacji podobnych (do moich) efektów w wyrobach innych osób.
Podobne dwie kiełbasy były na zlocie ogólnopolskim. Wszystkim smakowały, ponieważ nie jest to faza wyczuwalnego kwasu. To jest takie muśnięcie a decydujące są bakterie nieczystej, (czyli z gazem) fermentacji. To one rozwalają strukturę kleju w mięsie.
Zwrociłam na te kiełbasy uwagę, ponieważ przytrafiło mi się to dwa razy.
Za pierwszym byłam zdezorientowana, jak Pokemon.
Za drugim razem użyłam w składzie gotowej dwójki, która od początku budziła moje watpliwości. Objawy były nasilone, w masie wiążącej wyrażne dziurki, wiórowata struktura i cień smaku z kierunku salami.
W moich przypadkach nie mogło być mowy o jakichkolwiek przekroczeniach temperatur w wędzarni lub przy parzeniu.
Jednak u Pokemona inne czynniki mogły odegrać rolę. Gdybym jego kiełbasę widziała z bliska i próbowała mogłabym ocenić bardziej jednoznacznie.