Salami jaskiniowców, salami włoskie, salami podlaskie Wiernie kibicowałam procesowi tworzenia tych salami ale nawet nie śniłam, że dane mi będzie kiedykolwiek je spróbować. A jednak. Zgodnie z powiedzeniem Stefana S - never say never !!! Tak się prezentowały na świątecznych i sylwestrowych półmiskach: Ponieważ konsumenci rzucili się na te wspaniałe salami, szybciutko zakupiłam stosowna maszynę i na półmisku sylwestrowym wędliny zostały pokrojone już bardziej "ekonomicznie" W zestawie znalazły się trzy salami z tego wątku (jaskiniowe, włoskie i podlaskie) oraz dwa wcześniej wyprodukowane: salami "ani" oraz anyżkowe. W tym miejscu napiszę ogólnie o stronie technicznej tych wyrobów. Wszystkie rodzaje salami mają prawidłową ekspozycję tłuszczu, wybarwienie stosowne do użytych komponentów oraz znakomitą zwięzłość i elastyczność, co podkreślam . Nawet bibułkowej grubości plasterki zachowały zwartość i elastyczność. Co do konkretnych typów przedstawię swoją ocenę oraz wyniki pomiaru aktualnego pH w terminie późniejszym. Moje odczucia różnią się w niektórych punktach od zdania twórcy, przedstawionego w tym wątku. Jedna z degustatorek - miłośniczka i znawczyni salami - podkreśliła, że nigdy tak dobrych i smacznych wyrobów nie jadła. Mnie to nie dziwi, ponieważ każdy z tych wyrobów ma unikalną, jedyną w świecie recepturę i znakomitej jakości komponenty.