Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

EAnna

Moderatorzy
  • Postów

    12 732
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Treść opublikowana przez EAnna

  1. EAnna

    Camembert

    Dlatego moje domowe camemberty mają szarawą powierzchnię Ale sery tzw. farmerskie tak mają. Niebieska mleśń bywa wszędobylska.
  2. Zaproponowałam zapakowanie próżniowe kawałków sera o odpowiedniej "mocy zapachowej", gotowego do konsumpcji. Taki ser potrafi jednorazowo skasować lodówkę . Żadne mycie nie pomoże. Osobiście jestem wrogiem stosowania do żywnosci jakichkolwiek folii Al. Sery faktycznie dobrze się w niej przechowują ale jest to wylewanie dziecka z kapielą.
  3. Czarne kropki to ogniska czarnej pleśni. Należy ją starannie wyskrobać, przemyć solanką i pielegnować sery na suchą skórkę.
  4. Nie tak szybko Wołowina może spokojnie poleżeć w lodówce tydzień a nawet dłużej - w komorze zerowej i zapakowana próżniowo. Kawałki na Stroganowa najlepiej obsmażać na prawie suchej patelni i nie przeciagać obróbki termicznej bo zrobimy podeszwę. Mięso nie może się stykać, nie może wypuścić soków. Wymaga to pewnej wprawy i doświadczenia.
  5. Warunki Twojej piwnicy: temperatura i wilgotność spowodowały wytworzenie się mazi. Sery korycińskie powinny być pielęgnowane na :suchą skórkę". Twój ser przestał być typu korycińskiego" co nie znaczy, że sie zepsuł. Wręcz przeciwnie, możesz uzyskać znakomity ser maziowy. Dbaj o maź przez delikatne spryskiwanie skórki. Maź sprzyja dojrzewaniu sera podobnie, jak pleśnie szlachetne przyspieszają dojrzewaniu wędlin. Musisz sie jednak liczyć z tym, że zapach Twojego sera może po jakimś czasie być "powalajacy". Jak już nie będziesz mógł wytrzymać (), to zapakuj go próżniowo i przenieś do lodówki; w całości lub w porcjach. Osobiście jestem amatorką takich zapachów i uwielbiam limburgery. Jeżeli jednak taka opcja Ci nie odpowiada, zeskrob maź z sera i włóż go do lodówki bez opakowania. Starnnie odwracaj aż do czasu dobrego osuszenia skórki. Potem zapakuj próżniowo i trzymaj w lodówce aż uzyska odpowiadajacą Tobie dojrzałość.
  6. A Basturma? https://wedlinydomowe.pl/inne-wyroby-miesne/wedliny-dojrzewajace/1024-basturma
  7. Nie dopisałam, że do zamrożenia dajemy potrawę jeszcze przed dodaniem śmietany. Po rozmrożeniu, podgrzewam tylko polędwicę do ok. 65 st.C i dodaję kremówkę lub śmietanę min. 30%. @Gregtom, spróbuj proszę zrobić choć jedną porcję to się sam przekonasz. Często kupuję całe polędwice wołowe w hurtowni, i to duże sztuki z byczków - 2,5 do 3,5kg. Poza częścią stekową jest ogon i części głowy, z których zawsze, od lat robię Stroganowa i zamrażam. Poleciłam ten sposób zagospodarowania polędwicy kol. @jumbo wyłącznie na podstawie własnej praktyki.
  8. Boeuf Stroganow. Możesz zrobić więcej i zamrozić w porcjach obiadowych.
  9. Dziękuję Panu Doktorowi za fachowe ujęcie tematu.
  10. Mogą być odwrócone w niewłaściwą stronę. Do produkcji używa się jelit odwróconych w stosunku do anatomicznej strony. To znaczy, że powierzchnia od strony otrzewnej jest w środku i to ona styka się z farszem. Natomiast powierzchnia wewnętrzna anatomicznie powinna być odwrócona na zewnątrz.
  11. Brak osuszenia przed zasadniczym wędzeniem. Równiwż ten "kwas" o tym świadczy.
  12. EAnna

    Przywitanie

    Witaj Tomku i "bierz z nas przykład"
  13. Piękny sprzęt. Podziwiam umiejetności. Podoba mi się Twoja "asymptota"
  14. I to jest TO. Nazywa się: niezależność Przerabiałam temat więc wie, co piszę
  15. Znasz może skład tej przyprawy? Wyroby profesjonalne. Gratuluję umiejętności.
  16. 20g peklosoli na kg mięsa to dawka przy peklowaniu suchym. Szynki i schaby peklowałeś na mokro; jakie stężenie peklosoli miała Twoja solanka?
  17. Były odwrócone złą strona do wierzchu. Jelita naciągamy na tzw "grzybek", czyli odrobinę farszu wystajacego z lejka. Wtedy naciagają się ślizgowo, bez oporów. Osobiście kupuję jelita Przedsiębiorstwo Wielobranżowe "A.S.G." Sławomir Goliszewski ul. Przemysłowa 3, 77-300 Człuchów Tel: 59 834 10 35, Fax: 59 834 10 36 biuro@asg.biz.pl, www.asg.biz.pl W ofercie są również jelita wołowe - należy to uzgodnić telefonicznie. Żołądki, kątnice, jelita grube i środkowe wysyłane są w solance.
  18. Trochę inaczej to widzę. Na polskich stoiskach mięsnych personel z reguły nie wie co sprzedaje. Ich wiedza zamyka się w określeniach: "wołowe na pieczeń", "wp na gulasz" Pracują ludzie bez przeszkolenia, często kompletni ignoranci. Pytanie @Izunia1113 pokazuje jednak, że przynajmniej niektóre firmy wymagają od pracowników wiedzy z zakresu budowy zwierząt rzeźnych oraz zasad przechowywania/zdatności do spożycia poszczególnego asortymentu. W takim wypadku wymagane jest albo fachowe przeszkolenie (rodzaj kursu) albo samodzielne przestudiowanie zagadnień w oparciu o fachowa literaturę i wypytanie mistrza w zawodzie. Samo zdanie testu na podstawie gotowych odpowiedzi-podpowiedzi życzliwych internautów stwarza tylko pozory znajomości zagadnień. Jeżeli ktoś nie zna odpowiedzi na pytanie: świadczy to o absolutnej nieznajomości budowy ssaków. Jak można zatem odpowiedzialnie pracować na stoisku mięsnym? Swoją drogą firma powinna zapewnić nowo przyjmowanym pracownikom kurs - wskazane przy rozbiorze w rzeźni lub hurtowni. Najlepiej to wszystko zobaczyć na własne oczy, dotknąć, osobiście dokonać rozbioru półtuszy, królika, ptaka. Wtedy jest to wiedza na całe życie a nie wyłącznie na zdanie testu "pięćdziesiąt pytań". Przyznaję, że zareagowłam na pytanie-prośbę @Izunia1113 z wielką przesadą, bo nic nie wiem na temat Jej stażu pracy na stoisku mięsnym. Przepraszam Cię za to Autorko tematu i życzę solidnego przeszkolenia przed czekajacym Cię egzaminem. Przestudiownie tematów w linku podanym przez kol. @muski powinno Ci pomóc. Ze swej strony zapewniam Cię, że poznawanie anatomii zwierząt może być pasjonującym zajęciem i przydaje się nawet podczas zwiedzania wystawy "Human Body" .
  19. Lepiej zmień pracę. Tylko na jaką? W każdej należy cokolwiek się nauczyć aby nie wylecieć po okresie próbnym.
  20. @Krzysiiek66, Powyższy wpis należałoby oprawić w ramki. Pięknie podsumowałeś sedno istnienia naszej strony internetowej i forum. Myślę, że Twoja opinia jest pięknym podziękowaniem dla twórcy forum Mirka - Maxella, DZIADKA i wszystkich forowiczów dzielacych się bezinteresownie własnymi doświadczeniami. Szynka z ligawy wyszła wspaniale. Sama jestem fanką wołowiny i wiem, że jest to jeden z trudniejszych surowców.
  21. Temperatura pracy czego? Czy masz na myśli temp. czynnika grzewczego? J. tak to jaka jest optymalna dla max sprawnosci pieca? Mała ilość rozruchów to - w moim przekonaniu - duża pojemność układu. Instalatorzy, z którymi miałam styczność zawsze twierdzili coś przeciwnego: kaloryfery powinny być "lekkie" a nie żeliwne i w obiegu jak najmniej wody.
  22. Czy jest to już obecnie dozwolone? Wiem, że kominiarze się rzucali jakiś czas temu. Wyprowadzenie rur na zewnątrz przez ścianę jest stosowane w Niemczech od wielu lat. Sama jestem zainteresowana takim rozwiazaniem bo chcę wyrzucić piec i zasobnik z łazienki do pralni, gdzie nie ma komina. Myślę, że musi być zapewniony niezależny dopływ powietrza, niezależnie od poboru przez "rurę w rurze".
  23. Odpowiedziałam Ci na PW ale nie czytasz korespondencji.
  24. Jutro, jak ponownie rozkręcę. Planuję dorobić zewnętrzny przełącznik na wyjściu elektrycznym czujnika ciśnienia, który będę zwierać i wymuszać "turbo". Układ jest banalnie prosty i na oko nie widać żadnych nieszczelności czy też uszkodzeń przewodów pneumatycznych. Obawiam się, że nieszczelności mogą być typu liniowego na skutek zestarzenia się materiałów uszczelniających. Cała elektronika jest O.K. Pracuje w całym zakresie prawidłowo po zasymulowaniu prawidłowego podciśnienia.
  25. O jakim zaworze ciśnieniowym piszesz? Rozkręciłam zgrzewarkę i co widzę? Rurka z tulejki odsysajacej biegnie do pompki. Po drodze rozgałęzia się na czujnik ciśnienia i odpowietrzenie układu sprzężone z zatrzaskiem bocznym do pokrywy. Jest tam coś w rodzaju prymitywnego zaworka, plastikowy kruciec "uszczelniający się" dociskowo na przyklejonej gumce; siła sprawcza to sprężynka. Czy to masz na myśli? W gumce jest już odciśnięty mały "krater" Ewidentnie układ nie uzyskuje odpowiedniego podcisnienia. Sprawdziłam sam czujnik - jak odsysałam z niego powietrze (przez dołączoną tymczasowo rurkę) to przełączał prawidłowo elektrycznie. Sama pompka to jest zabaweczka. Posmarowałam uszczelkę silikonem ale nic to nie pomogło. Zawór zwrotny pompki trzyma prawidłowo. Układ ewidentnie jest gdzieś nieszczelny i przy ręcznym przełączeniu na zgrzewanie traci podciśnienie. Zauwżyłam też jakąś regulację na czujniku ciśnienia ale na razie nie wiem w którym kierunku jak działa
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.