Trochę inaczej to widzę. Na polskich stoiskach mięsnych personel z reguły nie wie co sprzedaje. Ich wiedza zamyka się w określeniach: "wołowe na pieczeń", "wp na gulasz" Pracują ludzie bez przeszkolenia, często kompletni ignoranci. Pytanie @Izunia1113 pokazuje jednak, że przynajmniej niektóre firmy wymagają od pracowników wiedzy z zakresu budowy zwierząt rzeźnych oraz zasad przechowywania/zdatności do spożycia poszczególnego asortymentu. W takim wypadku wymagane jest albo fachowe przeszkolenie (rodzaj kursu) albo samodzielne przestudiowanie zagadnień w oparciu o fachowa literaturę i wypytanie mistrza w zawodzie. Samo zdanie testu na podstawie gotowych odpowiedzi-podpowiedzi życzliwych internautów stwarza tylko pozory znajomości zagadnień. Jeżeli ktoś nie zna odpowiedzi na pytanie: świadczy to o absolutnej nieznajomości budowy ssaków. Jak można zatem odpowiedzialnie pracować na stoisku mięsnym? Swoją drogą firma powinna zapewnić nowo przyjmowanym pracownikom kurs - wskazane przy rozbiorze w rzeźni lub hurtowni. Najlepiej to wszystko zobaczyć na własne oczy, dotknąć, osobiście dokonać rozbioru półtuszy, królika, ptaka. Wtedy jest to wiedza na całe życie a nie wyłącznie na zdanie testu "pięćdziesiąt pytań". Przyznaję, że zareagowłam na pytanie-prośbę @Izunia1113 z wielką przesadą, bo nic nie wiem na temat Jej stażu pracy na stoisku mięsnym. Przepraszam Cię za to Autorko tematu i życzę solidnego przeszkolenia przed czekajacym Cię egzaminem. Przestudiownie tematów w linku podanym przez kol. @muski powinno Ci pomóc. Ze swej strony zapewniam Cię, że poznawanie anatomii zwierząt może być pasjonującym zajęciem i przydaje się nawet podczas zwiedzania wystawy "Human Body" .