Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

arkadiusz

**VIP**
  • Postów

    13 432
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Treść opublikowana przez arkadiusz

  1. Z tą burzą to jakieś zabobony.W to nie wierzę W to drugie już prędzej, choć też wątpię. A może mięso przed peklowaniem było już lekko nie świeże?
  2. Dlatego ,że te niby kije z miedzi szybko i mocno się rozgrzewają i w miejscach styku z kiełbasą jest dość wysoka temperatura i może powodować pękanie przypieczonej osłonki.O reszcie już pisałem.Poparzenie boli,oj boli. :grin:
  3. To albo ja nie mam 7l, albo Miro się pomylił.On jeszcze ich pewnie nie ma a ja mierzyłem miarką.Kupowałem jako 7 l.A po za tym co to jest 26 mm.Nic.
  4. arkadiusz

    Blender

    Zapomnij.Blender do parówek się nie nadaje.To już lepiej zmiel x3 i po ptokach.Spaliłem trzy sztuki i to z górnej półki. :sad:.Chyba ,że zrobisz 1kg farszu.Ale co to jest 1 kg własnych parówek?.To jak pół litra na dwóch. :grin:
  5. arkadiusz

    Radek robi.....

    Oj dawno nie robiłem bo na diecie jestem :wink: :grin:
  6. A po co?.Przecież jak to nagrzejesz to do ręki nie weźmiesz.Kije drewniane są najlepsze do naszych przydomowych wędzarni.Kiełbasa wisząc na takim kiju z miedzi może pęknąć w miejscu styku szczególnie przy pieczeniu.
  7. Jak tak ładnie do mnie piszesz to Ci podam :grin: 370x150
  8. Wiem o co pytasz bo czytam uważnie.Raz już napisałem, ale widzę ,że nie doczytałeś.Wysokość nie ma znaczenia bo nie kręcisz korbą a średnica pojemnika to już drugorzędna sprawa
  9. Mam 7l i ze stabilnością nie ma problemów.Wysokość nie ma znaczenia bo korbą nie kręcisz a do nakładania farszu wyciągasz cały cylinder.
  10. Raczej niewykonalne bo korbą tego nie pociągniesz.Ten wariant był już rozpatrywany i trzeba by użyć bardzo dużej siły, żeby pokręcić tą przekładnią sprzężoną z silnikiem.
  11. Niestety nie :sad: , ale możesz sobie podłączyć akumulator od wkrętarki 24 V i będzie działać, albo rozkręcić i wyjąć tłok.
  12. No to zgodnie z tematem :grin:, choć ja wątrobę do kaszanki kroję i takich grudek nie widać.
  13. Łebki się peklują na salceson brunszwicki to nie mogłem się powstrzymać i na obiad uszy wp. :thumbsup: http://img109.imageshack.us/img109/223/002agb.jpg
  14. Nie to żebym się czepiał ,ale czemu ona taka grutkowata po wystygnięciu.?.Może zapodaj przepis. :grin:
  15. Mam jeden z pierwszych egzemplarzy, który testowałem.Wszelkie wady z pierwotnej konstrukcji po moich testach i sugestiach zostały usunięte i z czystym sumieniem polecam ten produkt.Nadziewa bez problemowo wszystkie rodzaje farszu od kabanosów poprzez parówki , kiełbasy, pasztetowe o kaszance nie wspominając.Do obsługi wystarczy jedna osoba co też ma swoje znaczenie. Ostatnio moja L.P chciała mi pomóc przy nadziewaniu i jakie było jej rozczarowanie jak powiedziałem ,że nie trzeba.Teraz jak strzeli focha to bez łaski. :grin: . [ Dodano: Sob 25 Maj, 2013 09:49 ] Dwa lejki są z odpowietrzeniem.Lejek do grubych kiełbas nie bo nie potrzeba.
  16. arkadiusz

    Szynkowar

    A po to ,że tak przewiduje przepis.Można rozciąć na poszczególne mięśnie i do mandoliny po uprzednim uplastycznieniu a można też tak obrobić szynkę ,że będzie się składała jak książka.Po drugie czym mniejsze kawałki to więcej dziur.I jeszcze kolor na przekroju też ma swoje znaczenie i łatwiej go uzyskać składając całe mięśnie.Teraz już wiesz po co się tak prasuje. :grin: Są różne mandoliny.Mniejsze i większe. :wink: Dyskusja jest w zasadzie bezprzedmiotowa bo to dyskusja o wyższości Mercedesa na Syrenką.
  17. arkadiusz

    Szynkowar

    A moja nie :sad: To widać i na oszczędności.Konia z rzędem temu kto w tym sprasuje szynkę z całych mięśni i mu po parzeniu się nie rozleci. Jak ktoś chce mieć dobrą profesjonalną praskę na lata to niech sobie kupi mandolinę. P.S Coś podobnego na dwóch sprężynach kiedyś w młodości :grin: miałem sobie zrobić ,ale po przeanalizowaniu za i przeciw kupiłem mandolinę i jestem bardzo zadowolony :grin:.
  18. Dobrze by było jak byś go przewracał od czasu do czasu.
  19. Nic nie szkodzi.Ja niekiedy też sobie boczuś nastrzykuję a szczególnie jak się krótko pekluje tak jak w Twoim wypadku.Śpij spokojnie.Będzie dobrze.Co najwyżej będzie bardziej soczysty :grin:
  20. Rozumiem ,że zorientowałeś się od razu i dodałeś peksoli.Jeśli tak to pekluj spokojnie.
  21. arkadiusz

    Zadyma RaV-a

    Mogłeś trochę dać więcej ścięgnistego, ale jak piszesz ,że dobre to dobre. :grin: :clap: I gdzie Ty takie "paróweczki" potem zrobisz ? :wink:
  22. Pierwszy nastrzyk był z wody, czy z solanki?.Boczku w zasadzie nie trzeba nastrzykiwać ,ale jak zrobiłeś tylko jeden nastrzyk z solanki to będzie dobrze.Możesz peklować dalej.
  23. Nie wiem jaki cel temu przyświeca, ale jeśli zostawisz komorę murowaną to paląc w palenisku z rurą możesz mieć kłopoty.
  24. To samo co powyżej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.