Nie mam . Odpadki organiczne kompostuje np obierki, kości z zupy z kurczaka , bo wieprzowe to terier załatwia sprawę . Resztek jedzenia staram się wytwarzać jak najmniej z przyczyn światopoglądowych . Marnowanie jedzenia uważam za grzech, za coś złego, no ale wiadomo że nie uniknie się tego i też kompostuje .(nie zawsze trafię np z ilością gotowanych ziemniaków) Pewnie aby działał młynek to potrzebuję wody do spłukania . (czyli następne marnotrastwo ) i trochę prądu - więc może spytaj o koszty eksploatacji . PS Co do kompostowania mieszkam w domku więc jakby mi łatwiej. W "bloku" jest to problem ale.. resztki płynne/półpłynne do kibla stałe do kubła , wydaje mi się że kości Ci ten młynek nie zmieli , wiec nie jest to panaceum na wszystko . Więc młynka nie mam i nie będę miał ale ja jestem trochę staroświecki .