No cóż, po 11 latach od czasu, kiedy to napisałam, nie moge zgodzić się z postawioną wówczas diagnozą w części "puszczania soków przez współczesną jedynkę" . Przecież problem dotyczy rónież kiełbas o różnych farszach. Niemniej "wydłużony czas osadzania i osuszania" jako przyczyna twardego jelita, jest nadal aktualny. Znajduję jednak obecnie inne wytłumaczenie przyczyn powstawania twardego jelita, mianowicie adhezję białek jelita i białek mięsa. Jelita ze swojej natury przystosowane są do przepuszczania treści pokarmowej. Zbyt długi kontakt farszu z jelitem powoduje powolną migrację białek i ich sklejanie się z osłonką. Powstaje wtedy tzw. druga skórka w różnych fazach; działanie temperatury utrwala ten stan. Krótkie osadzanie i osuszanie zapobiega adhezji i daje na gotowym wyrobie jelitko delikatne, cieniutkie, dobrze odchodzące. Trzeba trochę popraktykować w swojej wędzarni (temperatura osuszania, wentylacja, rozmieszczenie wsadu) aby etap osuszania był jak najlepszy w jak najkrótszym czasie. Stare książki i praktyka pokazuja, że osuszanie kończymy w momencie, gdy jelito jest jeszcze lekko lepkie, zaś nigdy nie powinno być wysuszone do pergaminu - to nie ryba . Nabijanie oslonek, osadzanie, osuszanie i wędzenie powinny być wykonane w tym samym dniu.