@fifi, Posłałam Ci na PW przepis na parówki. Drugi - poniżej. Musisz jednak uzmysłowić sobie proces produkcji parówek. To nie są kiełbaski w cienkich osłonkach drobno zmielone. Masa parówkowa to emulsja mięsno/tłuszczowo/wodna, której konsystencję mozna porównac do gęstego majonezu. Aby to uzyskać należy przede wszystkim dobrać mięsa. W skład powinny wchodzić mięsa maksymalnie kleiste przepeklowane (np. golonka wp + pręga wołowa lub inne mięśnie o charakterze ścięgnistym, jeżeli potrafisz je rozpoznać) + mięsa tłuste. Podgardle sprawdza się dobrze ale należy z niego usunąć wszelkie gruczoły i skórę oczywiście. Mięsa powinny być maksymalnie schłodzone, przemielone na jak najdrobniejszym sitku (noże i sitka muszą być bardzo ostre bo mięsa będą się grzały) - oddzielnie ścięgniste i oddzielnie tłuste. Następnie chude mięsa kutrujemy z lodem i przyprawami a na końcu dodajemy tłuste. W warunkach domowych można użyć malaksera lub blendera. Wtedy robimy w porcjach proporcjonalnych: mięso, lód, tłuste w każdej porcji. Trzeba bardzo pilnować temperatury bo podczas blendowania masa bardzo się grzeje. Końcowa temp. nie może przekroczyć 15 st.C. W wyższej temp. emulsja ulegnie zniszczeniu. To tak na szybko. Przepis na bardzo dobre parówki robione na zlocie prze naszego Gł. Technologa, kol. Bagno: IIA wieprz 75/25 (mięso/tłuszcz) - 25% IIB wieprz 60/40 - 25% podgardle 20/80 - 25% wołowa pręga - 25% lód - 25 % mleko w proszku% - 2,5% peklosól (g/kg mięsa) - 20 pieprz - 1 gałka - 0,6