Wędliny Domowe
Drukuj

W rejonie Babiej Góry w pierwszej połowie XX wieku pieczenie chleba było jedną z podstawowych umiejętności wiejskiej gospodyni.
Chleb pieczono zazwyczaj z mąki żytniej, niekiedy tylko dodając do niej mąki pszennej. Ziarno mielono na domowych żarnach, uzyskując mąkę razową, rzadziej w młynie, uzyskując mąkę pytlowano, oczyszczoną z łusek. Chleb pszenny pojawiał się wyjątkowo na bardzo uroczyste okazje. W okresach głodu, a w biednych gospodarstwach na co dzień, do mąki dodawano zmielony na żarnach bób. Ponieważ chleb pieczono raz w tygodniu do mąki dodawano zazwyczaj gotowane ziemniaki, co pozwalało dłużej utrzymać wilgotność chleba. Ciasto na chleb wyrabiano w dzieży, drewnianym naczyniu klepkowym, nieco zwężającym się ku górze. Pracę rozpoczynano od przygotowania tzw. zaczynu, za pomocą którego zakwaszano ciasto chlebowe. Jeśli przez długi czas nie wypiekano chleba, sporządzano nowy zaczyn. W tym celu do glinianego garnka wsypywano około 1,5 kg żytniej mąki, zalewaną ją ciepłą wodą i pozostawiano w ciepłym miejscu do następnego dnia. Zazwyczaj jednak jako zaczynu używano resztki ciasta z poprzedniego wypieku, zeskrobanego drewnianą łyżką ze ściany dzieży, uformowanego w kulkę i przechowywanego w kawałku płótna. Pod koniec XIX wieku zaczęto powszechnie dodawać do mąki drożdże. Następnego dnia gotowy zaczyn wlewano do dzieży, do której wsypywano odpowiednią ilość mąki, dodawano sól, ewentualnie dla lepszego smaku mak, kminek, czarnuszkę po czym przystępowano do wyrobu ciasta. Wyrabiano je przeważnie rękami. Po wyrobieniu pozostawiano je w dzieży nakryte kawałkiem płótna, aby wyrosło.
Teraz przystępowano do przygotowania pieca chlebowego, który trzeba było nagrzać do odpowiedniej temperatury. Następnie oczyszczano wnętrze pieca z węgli i popiołu przy pomocy pocioska czyli drewnianej płytki umocowanej na długim drążku oraz pomiotła czyli pęku słomy przymocowanego do długiego kija i owiniętego mokrą szmatą. W trakcie przygotowywania pieca z wyrośniętego ciasta formowano bochenki używając do tego posypanej mąką stolnicy lub niecki. Uformowane bochenki wkładano następnie do wysypanych mąką opałek – słomianych form w kształcie miski. Przed włożeniem do pieca każdy bochenek przekładano na drewnianą okrągłą lub owalną łopatę o długim drążku. Następnie obmywano go wodą, żeby błyszczał po upieczeniu i znaczono znakiem krzyża. Gdy bochenki były już upieczone wykładano je z pieca i układano na ławie lub desce nakrytej płótnem. Przy wszystkich czynnościach związanych z wypiekiem chleba obowiązywał zakaz głośnych rozmów, przeklinania z obawy by chleba nie obrazić i nie spowodować, że wypiek się nie uda. Wierzono też, że ktoś obcy mógłby rzucić na chleb urok, niechętnie więc patrzono na każdego, kto w tym czasie wchodził do izby. Szacunkiem otaczano nie tylko sam chleb, ale również służącą do jego przygotowania dzieżę, będącą symbolem domowego gospodarstwa. Pełniła też ważne funkcje obrzędowe. Sadzano na niej np. pannę młodą podczas oczepin – uroczystego przejścia dziewczyny do grona mężatek, kiedy to podczas wesela zdejmowano jej wianek i ubierając czepiec i chustkę – atrybuty kobiety zamężnej.

Przepis pochodzi ze stronki:
http://www.sp2.stryszawa.iap.pl/pieczeniechleba.htm

Nadesłał: Maxell

Dodaj komentarz

Uwaga!
Administracja nie posiada żadnych dodatkowy zdjęć/planów/projektów dotyczących
prezentowanych na stronie wędzarni!

Kod antyspamowy
Odśwież